Jak wyjaśnia Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu, prawdopodobnie 51- latek zaplątał się w zawiesie (urządzenie, które jest częścią wyposażenia urządzenia dźwigowego żurawia, ciągnika lub suwnicy, które służy do zawieszania, obwiązywania lub podtrzymywania podnoszonego ładunku), a następnie spadł z wysokości pięciu - siedmiu metrów na betonowy fundament budowy wiaduktu. Zginął na miejscu. Przebadano operatora dźwigu, mężczyzna był trzeźwy.
- Obecnie toczy się postępowanie dotyczące nieumyślnego spowodowania śmierci oraz wypadku przy pracy. Powiadomiony został dyrektor Państwowej Inspekcji Pracy w Elblągu, a także Powiatowy Zespół Zarządzania Kryzysowego - mówi Krzysztof Nowacki.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter