Już przed startem rozgrywek Raków głośno zapowiadał, że celem na sezon jest awans do I ligi. Doszło zresztą do bezprecedensowej obietnicy ze strony zarządu, który w przypadku braku awansu odda kibicom pieniądze za zakupione karnety. Po pierwszej rundzie sezonu wydaje się, że stan kasy Rakowa nie zostanie uszczuplony. Póki co drużyna z woj. śląskiego gra zgodnie z obietnicami i zajmuje fotel lidera w II lidze.
Olimpia skazana na pożarcie
Miejski Stadion Piłkarski Raków w tym sezonie nie produkuje przegranych. Raków wygrywa u siebie praktycznie taśmowo. Przydarzyło się tylko jedno zacięcie, czyli remis z Olimpią Zambrów 1:1. Taki wynik kibice z elbląskiej Olimpii braliby w ciemno.
Świat piłki widział jednak już wiele zaskakujących rezultatów. Drużyny z góry skazywane na pożarcie lubią utrzeć nosa faworytowi. Przykład? Legia z Realem w niedawnym meczu w Warszawie. Może i w tym przypadku piłkarze Rakowa przesadnie zagrzeją się myślą, że z Olimpią to trzeba wygrać i zapomną włożyć głów do wiadra z lodem, a my będziemy świadkami przełamania żółto-biało-niebieskich w meczu wyjazdowym. Po ostatnim wyrwanym, wręcz wyszarpanym punkcie, w Kołobrzegu Olimpia jest na odpowiednim poziomie mobilizacyjnym.
Wciąż nie wiadomo czy w najbliższym meczu zagra Jakub Bojas, który w ostatnim spotkaniu ujrzał dwie żółte kartki. Łącznie uzbierał ich już cztery, co oznacza – zgodnie z regulaminem – pauzę w najbliższym meczu. Olimpia jednak odwołała się od drugiej kartki otrzymanej w Kołobrzegu i wciąż czeka na decyzję Komisji Dyscyplinarnej PZPN.
(fot. MS, archiwum portEl.pl)
Czwarte starcie
Olimpia i Raków grali ze sobą w II lidze na początku lat 80. W rundzie jesiennej sezonu 1981/82 wygrał Raków 1:0, w rewanżu na Agrykola - po bramce legendy Jacka „Sabelki” Spychalskiego - wygrała Olimpia!
Trzecie spotkanie odbyło się stosunkowo niedawno, bo 31 lipca. W pierwszej kolejce obecnego sezonu padł remis 2:2. Olimpia dwukrotnie „goniła wynik”, a bramki dla elbląskiej drużyny strzelali Paweł Piceluk i Łukasz Pietroń. Przed czwartym starciem w historii mamy zatem idealny remis: raz wygrała Olimpia, raz Raków, jedno spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Bilans bramkowy 3:3.
Łączy nas piłka
Olimpia – przy okazji najbliższego meczu - zaprezentuje się szerszemu gronu kibiców polskiej piłki. Oficjalny kanał YouTube PZPN „Łączy nas piłka” przeprowadzi transmisję na żywo z Częstochowy (link zamieszczamy przy artykule). Mecz będzie komentowany, a także wzbogacony wywiadami przedmeczowymi i pomeczowymi. Transmisja w sobotę przed godziną 13.
Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg