A moim zdaniem... (od najstarszych)
Drozd Nad Jarem jak robił to dał ciała z terminami. Widać szefostwo nie wyciąga wniosków. Byle termin oddania się zgadzał.
Tanio to nie nie znaczy dobrze i szybko, zazwyczaj jest byle jak i długo. EPEC wybrał najtańszego wykonawce i skutki są widoczne. Totalny brak organizacji pracy i nadzór nad pracami na niskim poziomie. Rury preizolowane zasypywane ziemią ponieważ nie było mozliwosci dowiezienia piachu nie wspomne o zagęszczaniu. CZy ktos to kontroluje? Prace powinny być wykonywane etapami. Ciekawe czy pracownicy mają umowy i posiadają odpowiednie kwalifikacje. Po bałaganie tam panującym wniosek nasuwa się jeden.