A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
był remont i mamy efekty.
To nie pierwszy przypadek. Mój jacht w drodze do Gdańska też zaczął się zsuwać z wózka. Uratował mnie fakt, że stałem z tyłu przed dwoma belkami i dlatego się zatrzymałem. Przez pochylnie płynąłem już tyle razy i nic, Trzeba się przyjrzeć czy podczas remontu BELKI NIE ZOSTAŁY POSMAROWANE JAKIMŚ "GÓWNEM" ?
Ale armator oszczędzać każe. Pętlą cumować! Zniszczony kawałek odcinamy i mamy nadal cumę! A nabiegowo po przetarciu cała cuma do kosza!????
Z relacji na forum żeglarskim: poprzednio bale wykonane były z szorstkiej sośniny, bez strugania ich i było ok teraz twardy, wypolerowany dąb + szlam + wodorosty to dupa. Co ciekawe, niektórzy kumaci pracownicy pochylni postulowali wcześniej u przełożonych wymianę bali na sosnę, tylko przetartą, bez strugania ich tak jak było poprzednio ale zostali olani.
pzdr, Piotr
Myślę że to jest wina zlego stanu wózków. Deski na nich są o tej porze po całym sezonie pokryte śliska warstwą wodorostow. Sam miałem taki przypadek na szczęście jacht odsunął się tylko o metr. Wystarczy (kercher) i raz w tygodniu mycie.
Wypowiedź poligloty , który nawet nie wie jak pisze sie Ostróda ...wstyd chyba, ze to gimnazjalista ...Masakra