46
09.09.2016

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
był remont i mamy efekty.
(2016.09.12)

info

0  
  1
To nie pierwszy przypadek. Mój jacht w drodze do Gdańska też zaczął się zsuwać z wózka. Uratował mnie fakt, że stałem z tyłu przed dwoma belkami i dlatego się zatrzymałem. Przez pochylnie płynąłem już tyle razy i nic, Trzeba się przyjrzeć czy podczas remontu BELKI NIE ZOSTAŁY POSMAROWANE JAKIMŚ "GÓWNEM" ?
ViolettaSternicka (2016.09.12)

info

1  
  0
Ale armator oszczędzać każe. Pętlą cumować! Zniszczony kawałek odcinamy i mamy nadal cumę! A nabiegowo po przetarciu cała cuma do kosza!????
asdams (2016.09.13)
Z relacji na forum żeglarskim: poprzednio bale wykonane były z szorstkiej sośniny, bez strugania ich i było ok teraz twardy, wypolerowany dąb + szlam + wodorosty to dupa. Co ciekawe, niektórzy kumaci pracownicy pochylni postulowali wcześniej u przełożonych wymianę bali na sosnę, tylko przetartą, bez strugania ich tak jak było poprzednio ale zostali olani. pzdr, Piotr
(2016.09.13)

info

1  
  0
Myślę że to jest wina zlego stanu wózków. Deski na nich są o tej porze po całym sezonie pokryte śliska warstwą wodorostow. Sam miałem taki przypadek na szczęście jacht odsunął się tylko o metr. Wystarczy (kercher) i raz w tygodniu mycie.
Żeglarz Jeziorakowy (2016.09.14)
Wypowiedź poligloty , który nawet nie wie jak pisze sie Ostróda ...wstyd chyba, ze to gimnazjalista ...Masakra
twoj blad (2016.10.07)