U prząśniczki siedzą jak anioł dzieweczki

33
02.07.2016
U prząśniczki siedzą jak anioł dzieweczki
fot. Michał Skroboszewski
Przywitali nas w progu w strojach z dawnej epoki. Ona zasiadła przy kołowrotku, on pokazał nam uprawę konopi i lnu. W ciągu dnia oddają się codziennym obowiązkom, a popołudniami przenoszą się w czasy dawnego średniowiecza. Tak wygląda codzienność Aleksandry Olszewskiej i Jakuba Bronickiego, mieszkańców Łęcza. Zobacz zdjęcia. 
Wszystko zaczyna się od małego ziarenka. Najpierw sieje się konopie i len, a gdy rośliny urosną, ścina się je sierpem. Później ścięta roślina musi poleżeć na łące, żeby stwardnieć. Gdy tak się stanie, przychodzi czas międlenia czyli oddzielenia paździerza od włókna na specjalnej międlicy. To jednak jeszcze nie koniec. Włókno trzeba jeszcze wyczesać, uprząść i dopiero wtedy można je wyplatać. Tak przed wielu laty pozyskiwano materiał na odzież. Tak też odzież krok po kroku wytwarzają Aleksandra Olszewska i Jakub Bronicki, mieszkańcy Łęcza, którzy ziemię przed swoim domem zamienili w prawdziwy warsztat włókienniczy: w przydomowym ogródku uprawiają len i konopie włókniste, a pod wiatą, na zielonej trawce i w budynku warsztatowym prezentują kolekcję dawnego sprzętu włókienniczego: kołowrotki, wrzeciona, międlice, cierlice, gręple do wełny, krosno tkackie oraz czesaki do lnu i konopi.
   Wszystko zaczęło się wiele lat temu, gdy mała Ola obserwowała swoją babcię przędącą wełnę na kołowrotku.
   - Dzieciństwo spędziłam wpatrzona w kołowrotek – mówi Aleksandra Olszewska. - Potem przez dłuższy czas nie miałam do czynienia z przędzeniem, dopiero w dorosłym życiu zaczęłam się tym interesować. Po wielu, wielu latach otrzymałam w prezencie kołowrotek i od tamtego czasu sama zajęłam się rzemiosłami dawnymi – dodaje prząśniczka.
   Tak powstała Pracownia Rzemiosł Dawnych. W budynku warsztatowym znajdują się kołowrotki i krosna tkackie, a w wiacie odbywają się warsztaty dla dzieci i dorosłych. W ubiegłym tygodniu w zajęciach tkackich uczestniczyli uczniowie miejscowej szkoły, a wkrótce warsztat odwiedzą dwie grupy dorosłych. W trakcie zajęć mali i duzi uczestnicy poznają poszczególne etapy obróbki lnu, konopi włóknistych i wełny. W przystępny sposób uczą się o dawnych sposobach pracy z włóknem, sami czeszą, międlą i gręplują. - Zajęcia poprzedzone są prezentacją dostosowaną do grupy wiekowej – mówi pani Aleksandra. - Oferta obejmuje przygotowanie autorskiego scenariusza lekcji, nieodpłatne zapoznanie się z tym, co dzieje się w pracowni i w warsztatach, opracowanie kart pracy, przygotowanie materiałów dydaktycznych do wykorzystania na lekcjach, poczęstunek i przymierzanie dawnych strojów.
   Uczestnicy warsztatów dowiadują się przede wszystkim o tym, że finalny efekt, jakim jest powstanie odzieży, poprzedza nakład pracy wielu ludzi.
   - By uzyskać ubranie, musiała pracować cała wioska – mówi Jakub Bronicki. - Stąd wyznacznikiem statusu człowieka, była ilość posiadanej odzieży, była ona bowiem bardzo kosztowna. Chłop miał przez większość swojego życia dwie lub trzy koszule, jedną nosił na co dzień, a drugą w niedzielę.
   Aleksandra Olszewska i Jakub Bronicki z wielką pasją uprawiają len i konopie i przechodzą przez wszystkie etapy powstawania tkanin, zarażając swoją pasją innych. W przyszłym roku szkolnym trafią z ofertą edukacyjną do elbląskich szkół i przedszkoli.
   - Dzieci stworzą swój lniany ogródek, najpierw zasieją ziarenko, by obserwować wszystkie etapy powstawania rośliny, nauczą się w ten sposób, że powstawanie ubrań poprzedzone było kiedyś ciężką pracą – mówi prząśniczka. - Praca przy kołowrotku to moja pasja, ale także cały czas nauka, bo wszystko się zmienia, ewoluuje – dodaje. - Gdyby nie było w tym pasji, nie miałoby to racji bytu, bo jest to zajęcie niszowe. Na pewno wynika to z serca.
dk

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Super ! Najważniejsze to pasja.
(2016.07.02)

info

14  
  6
I to mi się podoba. Spełniają swoją pasję zamiast na wszystko narzekać i marnować życie na oglądanie głupot w telewizji.
mnasbv (2016.07.02)

info

15  
  6
Fajne lacze i okulary z epoki...
Spostrzegawczy (2016.07.02)

info

12  
  1
Cudownie! Wspaniali Ludzie z pasją! Dumna ja :))
jolapy (2016.07.02)

info

9  
  3
Super! Wiem jaka to ciezka praca-Ola zatrudnila mnie do miedlenia i czesania lnu na ostatnim Forum Inicjatyw Pozarzadowych w czasie ostatnuch Dni Elblaga.
wesola przasniczka (2016.07.02)

info

9  
  4
Bombowo! Przykład na to że można jak się chce. Super pasja.
Piotr Elblag (2016.07.02)

info

10  
  4
Piękna inicjatywa.Wspaniali zaangażowani młodzi ludzie.Dzięki takim psdjom dzieci i nie tylko dzieci mają szansę zetknąć się z dawnymi czasami.Zobaczyć i doświadczyć czegoś co jest nasza historia i tradycją.Wielkie brawa
Dalia (2016.07.02)

info

10  
  3
Super szkoda, że nie każdy z sąsiadów rozumie. .. ..
THUGLIFE (2016.07.02)

info

6  
  2
oooo mylycjant emeryt konopie uprawia, pogratulować pomysłu
ekolog (2016.07.02)
Ciekawe kiedy na drutach zacznie dziergać?
Zaskoczony (2016.07.02)