Dawid Wojtowicz z ToruÅ„skiego Klubu Kolarskiego „Pacyfik” kolarstwo uprawia już szósty sezon. Zaczęło siÄ™ zupeÅ‚nie niewinnie, a dziÅ› chÅ‚opak marzy o tym, by zostać zawodowym kolarzem i startować w najwiÄ™kszych miÄ™dzynarodowych tourach. I nie przeraża go fakt, że kolarstwo to bardzo kontuzjogenny i niebezpieczny sport.
- Jest to bardzo ciężki sport, kolarstwo to nie tylko przyjemność z jazdy na rowerze, ale także niebezpieczeÅ„stwo kraks i różnych kontuzji. Do uprawiania kolarstwa zachÄ™ciÅ‚ mnie trener, zgarnÄ…Å‚ mnie któregoÅ› dnia ze szkoÅ‚y i zaprosiÅ‚ na treningi na góralach. Najpierw traktowaÅ‚em to jako zabawÄ™, spotkania z przyjaciółmi, potem przerodziÅ‚o siÄ™ to w pasjÄ™ – mówi Dawid.
- Raz gdy miaÅ‚em wypadek na rowerze, zÅ‚amaÅ‚em obojczyk i zdarÅ‚em plecy, ale w sumie to nic poważnego – dodaje MiÅ‚osz Drozdowski, mÅ‚ody kolarz Copernicusa ToruÅ„. - Zdarza siÄ™, że dziennie robimy 80 km. ZajÄ™cia w szkole mamy specjalnie dopasowane do treningów, ponieważ nasza szkoÅ‚a jest połączona z klubem kolarskim.
- Bardzo czÄ™sto wyjeżdżamy na różnego rodzaju wyÅ›cigi. Jak jest sezon, to praktycznie w każdy weekend gdzieÅ› wyjeżdżamy – mówi Jakub Szoszka z klubu kolarskiego V-Max z MiÅ„ska Mazowieckiego i dodaje, że sport ten niesie ze sobÄ… wiele wyrzeczeÅ„. - Mamy maÅ‚o czasu dla znajomych i rodziny, nie ma czasu na spotkania z dziewczynÄ…, bo trzeba jechać na zawody, a w tygodniu jest szkoÅ‚a – mówi Jakub. Zapewnia, że jest wielkim fanem miÄ™dzynarodowych kolarskich wyÅ›cigów. - DziÅ› nie uda mi siÄ™ już obejrzeć relacji z Giro d'Italia, ale jutro bÄ™dzie etap górski i powinno być bardzo ciekawie. Mam nadziejÄ™, że Majka da radÄ™ i uda mu siÄ™ wskoczyć na trzecie miejsce - dodaje.
Na udział w wielkim wyścigu ma apetyt koleżanka Jakuba, Zuzanna Sierhej: - Chciałabym w przyszłości być zawodową kolarką i pojechać w Tour de France dla kobiet.
W dzisiejszym I Elbląskim Festiwalu Rowerowym oprócz amatorów wzięło udział ponad 50 zawodowych kolarzy. Dla nich to były jednocześnie eliminacje mistrzostw Polski w kryterium ulicznym i w Koronie Warmii i Mazur, czyli trzech wyścigach w Elblągu, Olsztynie i Mrągowie.
- Na pewno bÄ™dziemy siÄ™ starali, by co roku w ElblÄ…gu odbywaÅ‚a siÄ™ jakaÅ› impreza kolarska, bo dotychczas wyglÄ…daÅ‚o to mizernie – przyznaje Adam Wadecki, organizator I ElblÄ…skiego Festiwalu Rowerowego. - StÄ…d bardzo siÄ™ cieszÄ™, że dzisiejsza impreza doszÅ‚a do skutku i myÅ›lÄ™, że z roku na rok bÄ™dzie wiÄ™cej chÄ™tnych do udziaÅ‚u.
Jak dodaÅ‚, jego marzeniem jest zorganizowanie kolarskiego wyÅ›cigu w centrum miasta. - Nie jest to Å‚atwe, ale bÄ™dziemy ku temu zmierzać – zapewnia Adam Wadecki.- BÄ™dziemy siÄ™ też starać, by Korona Warmii i Mazur z czasem przeksztaÅ‚ciÅ‚a siÄ™ w wiÄ™kszy wyÅ›cig.
Dziś zawodnicy mieli do pokonania pętle na Modrzewinie o długości około 1400 metrów każda. Zawodowcy musieli zrobić 40 takich rund.
Wyniki I ElblÄ…skiego Festiwalu Rowerowego znajdziecie
tutaj.
ElblÄ…ska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym I ElblÄ…skiego Festiwalu Rowerowego