Dziś po raz kolejny działacze KOD zbierali podpisy pod obywatelskim projektem ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Najpierw na placu Słowiańskim, później w pobliskim hotelu. Tam spotkanie rozpoczął występ Klaudii Jachiry, performerki i satyryczki, która w ostatnich wyborach do Sejmu startowała z listy Nowoczesnej, a teraz ostrym słowem bije w PiS i prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Było więc śmiesznie – przynajmniej zdaniem sympatyków Komitetu Obrony Demokracji, których w hotelu zebrało się kilkudziesięciu.
Po żarty sięgnął również Krzysztof Łoziński, działacz opozycji antykomunistycznej w okresie PRL, publicysta, pomysłodawca i współzałożyciel KOD. Przywoływał „myśli nieuczesane” Leca oraz żarty z XIX-wiecznej carskiej Rosji: - To, co kiedyś było satyrą, dziś sprawdza się na poważnie – przekonywał. Podobnie, jak słowa Brechta z „Opery za trzy grosze”: Jeśli społeczeństwo nie spełnia oczekiwań rządu, rząd powinien rozwiązać społeczeństwo i wybrać nowe – Łoziński wskazywał na podobieństwa do dzisiejszej sytuacji politycznej w naszym kraju.
- Jak się prawo zmienia naprędce, bez konsultacji społecznych to nie rozumie się skutków – wskazywał. - Głupie prawo powoduje głupie skutki.
Jako najgorszą Krzysztof Łoziński wskazał ustawę dotyczącą prokuratury, ale wytknął też absurdy dotyczące rolników. Jarosław Kaczyński – delikatnie mówiąc – nie jest cenionym politykiem dla założyciela KOD.
- Mamy do czynienia z człowiekiem, który chce zostać dyktatorem – mówił Łoziński. - Teraz niewiele mu brakuje, jeszcze tylko panowanie nad sądownictwem i będzie u celu.
Prezesa ocenił jako mało odważnego człowieka, żyjącego w izolacji i przez to nieznającego realiów, w których żyje obywatel.[fotor]- Statut PiS jest taki, że prezes ma władzę niemal boską – stwierdził pomysłodawca KOD.
Prorokował również: - Do wyjazdu papieża z Polski rząd nie zdecyduje się na użycie przemocy. Tak może być później, ale nie można przewidzieć wybuchu społecznego. Ale my możemy się tak zorganizować, by rząd się na to nie odważył. Oni muszą bać się na tyle, by się na taki ruch nie zdecydować.
7 maja KOD ma pokazać swoją siłę w Warszawie. - To będzie największa manifestacja – zapowiedział Krzysztof Łoziński.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter