UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Mam jakieś dziwne wrażenie, być może subiektywne, nie mniej zadręcza to moje myśli i muszę się uzewnętrznić.:) Darzyłem za życia, i nadal darzę, o. Klimuszko wielkim szacunkiem. Dużo dobrego o Nim słyszałem, przeczytałem Jego książkę: „Moje widzenie Świata”, i jestem przekonany o tym, że był to człowiek skromny, prawy, który żył dla ludzi i jak mógł, tak im pomagał. A jednak odczuwam pewien... niesmak z powodu przyznania mu tytułu,- pośmiertnego tytułu,- „Honorowy Obywatel m. Elbląga”. Zaakceptowałbym nazwanie Jego imieniem jakiejś ulicy, skweru, placu, parku miejskiego, ale Honorowe Obywatelstwo nieżyjącemu? Co to ma być? Pośmiertne epitafium? Może ja źle to pojmuję, ale moim zdaniem, z Honorowego Obywatelstwa człowiek powinien cieszyć się za życia

oset