43
06.01.2016

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Wspaniała inicjatywa i przedsięwzięcie – niestety z polskim scenariuszem, ale do naprawy i korekty. Objechałem trochę Europy na rowerze i poznałem różne wymiary przedsięwzięć pt: TRASY ROWEROWE z siodełka i organoleptycznie zachwycając się wręcz tym, co zobaczyłem w Austrii i Niemczech, a także pozytywnie, po kontakcie z całą Skandynawią. Nie jest to na pewno obraz skończony i pełny tego typu przedsięwzięć wszelako nie widzę w Polsce chęci ominięcia raf, na które natknęli się prekursorzy tego typu działań. Jeszcze parę lat temu podstawowym kryterium funkcjonowania „drogi rowerowej” były tabliczki na drzewach i słupach informujące o tym, że zwykła droga kołowa (szosa) może służyć do poruszania się rowerem. Przyznam, że wielkiego hartu ducha i odwagi, bo o survivalu już nie wspomnę wymaga konieczności korzystania na rowerze z tego typu „szlaków” i głównie to mam do zarzucenia całemu przedsięwzięciu o wielkim potencjale i możliwościach. Pokusiłem się także, swego czasu o analizę możliwości wykorzystania zamkniętych, nieczynnych i rozebranych szlaków kolejowych dla potrzeb tworzenia tras rowerowych. Potencjał tego zagadnienia sięga ~ 3000 km w obszarze położonym pomiędzy Wisłą i powiedzmy Ełkiem. Wspominam o tym mając na względzie potencjalną rozbudowę powstałych tras i np. zagęszczenie ich w obszarze Mazurskich Jezior i wielu innych atrakcyjnych małych krain.
AMalejużniekoniecznie (2016.01.06)

info

1  
  0
łatwą ręką się wydaje pieniądze " Unijne " czyli niczyje ';)
(2016.01.06)

info

0  
  0
Mam takie wrażenie, że ludzie którzy to zatwierdzili na rowerze ostatni raz jeździli w podstawówce, a teraz to "Wozidupy w blachosmrodach"
daWanda (2016.01.06)

info

1  
  0
Od dwóch lat pielęgnujemy były dworzec w Nadbrzeżu razem ze Stanicą Wodną. Ławeczki, odnowiony szyld z nazwą są naszą inicjatywą i sołectwa Suchacz. Kosimy, grabimy, sadzimy kwiaty. "Ścieżka rowerowa" biegnąca przez Nadbrzeże wyglądała wcześniej tak jak na zdjeciu pokazuję. 5 lat budowano to coś, ale jak podaje biuro prasowe Urzędu Marszałkowskiego 24 list. 2015 roku wprowadzono rozwiazania zastępcze. To oznacza, że to coś budowano 7 dni. Dodaję 86 mln. kosztowała "ścieżka". Jeszcze raz zapytanie: ile wydano na naszą dróżkę. Rządamy rozliczenia kosztów. Co robi prokuratura i NIK.
dtm (2016.01.07)

info

1  
  0
Dobrze, że coś się robi. Myślę jednak, że lepiej zbudować mniej ścieżek rowerowych i lepiej je wykonać. Np. Odcinek między Dąbrowa a Jagodnikiem. Tylko kilkanaście metrów w miarę porządnej drogi potem płyty a przed samym Jagodnikiem droga jak była dziurawa z wystającymi kamieniami tak została. Polecam tam się przejechać zanim ktoś skrytykuje to co napisałem.
(2016.01.07)

info

0  
  0
Czas się udać do księgarni w celu zakupienia słownika ortograficznego. Piszemy nawierzchni nie nawieszni. ;-)
Bezpartyjniak (2016.01.07)
stop hejterom pisowskim obrzydzającym wspaniały szlak, na szczeście w TV kazdy widział jak on wygląda i nie da się zmanipulowac bandzie oszołomstwa, która chce nasz kraj cofnąc w rozwoju o 30 lat wstecz, nie damy zrobić z Polski Białorusi
alimenciarz...obrońca...demokr (2016.01.07)

info

0  
  2
Czy szanowny autor wie co to jest i jak wygląda "płyta jumbo"? Czy też w ramach dziennikarskiej rzetelności stosuje technike reportarzu typu kopiuj-wklej?
(2016.01.07)

info

0  
  0
Nie dała, tylko POŻYCZYŁA!
(2016.01.07)
Cieszyłem się, że powstanie Green Velo, naprawdę. Niestety, już w trakcie powstawania tego tworu, zacząłem zastanawiać się, na co właściwie wydano te 86 mln? Na wycięcie drzew, postawienie wiat i znaków? Serio? Ciekawe, co za takie pieniądze byłaby w stanie wybudować Holandia, albo Szwecja.
(2016.01.07)

info

0  
  0