Pożar wybuchł około godziny 15.
- Udało się uratować obie wieże oraz zabytkowe organy. Spaleniu uległ drewniany dach oraz wnętrze kościoła, straty są bardzo duże - mówi st. kpt. Ireneusz Ścibiorek, oficer prasowy braniewskiej straży pożarnej.
W szczytowym momencie na miejscu pracowało 28 zastępów straży pożarnej z całego regionu, Elbląga, Olsztyna, a także z Gdyni. Akcja gaśnicza przebiegała w trudnych warunkach. Temperatura sięgała -14 stopni, przez co strażakom bardzo trudno było pozyskać wodę do gaszenia. Zamarzały drogi dojazdowe oraz węże gaśnicze. Służby miejskie cały czas dowoziły piasek, rozlana woda z weży bardzo szybko zamieniała się w lód.
Podczas akcji gaśniczej ze względu na bardzo duże zadymienie we wnętrzu kościoła, a także goźbę zawalenia się dachu, strażacy musieli wycofać się ze środka. Dalsze działania prowadzone były z sześciu wozów z drabinami i podnośników. Strażacy koncentrowali swoje prace na ocaleniu dwóch wież kościoła, co na szczęście im się udało. We wnętrzu na szczęście nikogo nie było i nikt nie odniósł obrażeń. Przyczyny pożaru na razie są nieznane.
"Kościół pw. św. Antoniego, wg projektu z Wyższej Deputacji w Berlinie, zbudowali ewangelicy w latach 1830-38, według projektu Karola Fryderyka Schinkla. Do 1945 roku był kościołem ewangelickim, starosta braniewski przekazał go katolikom w styczniu 1946 roku " - możemy przeczytać w publikacji "Kościoły i kaplice Archidiecezji Warmińskiej" autorstwa B. Magdziarza. - "W czasie obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski podjęto prace nad restauracją wnętrza kościoła i wykonano polichromie. Nawy boczne są zabudowane dwiema kondygnacjami empor wspartych na filarach. Przy północnej ścianie znajduje się ambona, wykonana według starego projektu w latach 1936-1938".
Zobacz film z akcji gaśniczej
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter