„Wydarzenia Grudniowe”, jak ówczesna władza nazywała masakrę robotników na Wybrzeżu, dotyczyły też Elbląga. Pochłonęły ofiary: Waldemar Rebinin, kierowca karetki pogotowia zginął w Gdańsku, Zbyszek Godlewski padł od kuli, kiedy szedł do pracy w gdyńskim porcie, a Marian Sawicz został śmiertelnie postrzelony w głowę na schodach baru mlecznego na ul. 1 Maja w Elblągu.
Pomnik Ofiar Grudnia 1970 przypomina o tej tragicznej karcie historii.
- Łączy symbolicznie pamięć o poległych elblążanach, a jednocześnie stanowi monumentalny dowód na to, iż ziarno zasiane przez robotników Wybrzeża w 1970 r. zaowocowało w 1980 r. - mówił dziś Jan Fiodorowicz, szef elbląskiej Solidarności. - Jego symbolika jest niezwykle wymowna – zauważył. - Pęknięty mur symbolizuje Polskę rozerwaną na dwie części, z których jedna to władza, a druga społeczeństwo.
- Elblążanie, którzy wówczas zginęli mają swoje upamiętnienia także w postaci skwerów i ulic, a ich groby naznaczone są symbolem Grudzień 70 – dodał prezydent Elbląga Witold Wróblewski. - Przypominają współczesnym o najwyższej cenie, jaką tamci młodzi chłopcy ponieśli. Brak dialogu spowodował, że ulice spłynęły krwią – zauważył prezydent.
Podczas uroczystości pod Pomnikiem Ofiar Grudnia 1970 nie zabrakło także odniesień do czasów współczesnych. Wicewojewoda warmińsko-mazurski Sławomir Sadowski [fotor]podkreślał, że „pamięć historyczna jest jednym z priorytetów rządów Prawa i Sprawiedliwości”, a przewodniczący Rady Miejskiej Marek Pruszak w ostrych słowach skrytykował opozycję i mówił wprost: - Murem stańmy za prezydentem Polski i rządem, którzy mogą i chcą uzdrowić naszą Ojczyznę.
Równowagę między historią a współczesnością utrzymał dr Karol Nawrocki z gdańskiego oddziału IPN wskazując, że winni tragedii Grudnia 1970 nie zostali rozliczeni i – jak zauważył – pewnie już nigdy nie zostaną skazani. I ostrzegał: - Naród, który nie pamięta o swojej historii będzie ją powtarzał.
W uroczystościach pod Pomnikiem Ofiar Grudnia 1970 r. kwiaty złożyli m.in. przedstawiciele władz samorządowych, parlamentarzyści, przedstawiciele służb mundurowych i stowarzyszeń kombatanckich. Za ich plecami płonęły race i słychać było okrzyki: "Precz z komuną", "Bóg, Honor, Ojczyzna" czy "A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści”. Tak kibice piłkarscy oddawali hołd zamordowanym 45 lat temu elblążanom.
Wcześniej w Ratuszu Staromiejskim odbyło się spotkanie promujące książki związane z elbląskimi ofiarami Grudnia 70, w SP 21 można było oglądać wystawę przygotowaną przez IPN, a w katedrze odprawiona została uroczysta msza święta.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter