A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
dlaczego cenzurujecie komentarze?!!!!!i tych PRAWDZIWY7CH nie puszczacie?
Wielka szkoda. Wspaniale opowiadał kawały ????
Szkoda, miał kilka ciekawych tez życiowych. .. [`]
PS. A kiedy został mianowany profesorem?! Chyba, że wystarczy nauczać, aby przeskoczyć kilka stopni naukowych i z pominięciem nadania tytułu przez prezydenta. .. Nauczyciel (dobrze jeśli chociaż magister) to nauczyciel, a kompleksy można leczyć u specjalistów, albo faktycznie "iść w profesory" i dorobkiem akademickim potwierdzić swą wartość naukową!
o zmarłych dobrze, albo wcale. .. .. A WIĘC WCALE
1
zwyczajowo mówi się "profesorze"
Ja najbardziej zapamiętałem jego suchary. Zdecydowanie najlepszy to: "Gdyby gazety nie pisały prawdy, nikt by ich nie czytał" i ta cisza na sali i śmiech po 3 sekundach jak już się dowiedzieliśmy że to był koniec. Wspominam bardzo pozytywnie, zwłaszcza że miałem lekcje w podstawówce z jego synem który opowiadał że jak przychodzi do ojca to wyjadał mu z barku ciastka, a potem parę lat później w liceum na lekcji ojciec opowiadał że jak przychodził do niego syn to znikały mu ciasteczka z barku.
Doktorze Piotrze, dawniej do uczących w szkole średniej mawiało się profesorze. .. .. taka tradycja ale i szacunek dla świetnych nauczycieli z lat 60/70
Można też być profesorem uczelnianym doktorze.
Też dobrze pamiętam te "wesołe" lata 90 spędzone w I LO. Szczególnie utkwiły w pamięci przypadki 30 - osobowych klas, w których z powodu jednego tylko przedmiotu (chemii u tego Pana) trzy osoby musiały powtarzać rok a kolejnych pięć osób musiało zmieniać szkoły. Tak - to nie jest żaden żart.
Czulam do pana sympatie, jako nieliczna odwzajemnioną, ale z chemii glownie pamietam stres, strach i ciagle dygresje, choc mialam dobre oceny i zycie zawodowe zwiazalam z chemia.