A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
~elb2010,nie porównuj emerytur i życia w D do PL.
przydał by się jakiś autobus Zawada Grottgera zwłaszcza po południu
.. .a moim zdaniem, należałoby zmodyfikować trasę oraz częstotliwość linii nr 12.Od kilku lat dokuje się intensywna rozbudowa osiedli mieszkaniowych a nawet budynków użyteczności publicznej takich jak przedszkola. Autobus kursuje co 25 minut i omija ul. 12 lutego, co powoduje znaczne utrudnienia, przede wszystkim dla dzieci dojeżdżających do szkół.
piszesz, że emeryci mają bezpłatne bilety, tak ale chyba dopiero od 70 roku życia( jak dożyją), wcześniej płacą bilet ulgowy. Poza tym renciści też mają ulgowy, a ci z I grupą- bezpłatny. Może też się doczekasz emerytury, będziesz się cieszył. .. .. ale marudni ludzie długo nie żyją!
A moim zdaniem, na 3 miesiące powinno się zabrać auta urzędnikom, i kazać im - żyją z naszej pensji przecież- przez 3 miesiące załatwiać wszystko autobusami i tramwajami W różnych punktach miasta. Włącznie z zakupami i życiem prywatnym obniżając tym samym zarobki do 1500 na rękę. Ich praca jak każdego innego i od czasu do czasu też powinni poczuć jak pot po d***e spływa! A nie wykorzystując studentów!
Do nicka impra,
pokaz kto placi w PL za mieszkanie standardu komunalnego powyzej 1000 Euro/mies. ? Juz dzis bija w D na alarm, ze narasta problem biedy ludzi bedacych na emeryturach. Jest to problem juz dosc powszechny. Mit o bogatych emerytach w D mial miejsce 30 lat temu. Emeryci otrzymywali wtedy nawet emeryture wdowia w 100% (po zgonie malzonka). Dzis to juz historia, juz od stycznia podnosza zwiekszone skladki na kase chorych aby wyrownac koszty zwiazane z imigrantami.
Zdejmą kolejne autobusy, to więcej ludzi przesiądzie się do aut i okaże się, że mieli rację, bo niewiele osób jeździ na danej trasie. Tyle, że jest dokładnie odwrotnie. Zrobiłam prawo jazdy dopiero wtedy, gdy okazało się, że muszę zmarnować mnóstwo czasu, bo trzeba szybciej wyjść z domu, bo nie ma autobusu później, żeby jeszcze zdążyć do pracy. Nie żałuję.