Motocyklista zginął na "siódemce"

41
28.10.2015
Motocyklista zginął na siódemce
fot. MS
Do tragicznego wypadku doszło dzisiaj (28 października) około godz. 18 na drodze S7. Kilka kilometrów za węzłem Pasłęk Południe zginął 25-letni motocyklista. Jak mówią świadkowie wypadku, mężczyzna jechał w stronę Warszawy, nagle stracił panowanie nad maszyną i upadł na jezdnię. Jeden z kierowców jadących za nim zdążył go ominąć, niestety kolejne auto uderzyło w motocyklistę. Zobacz zdjęcia.
Jak ustalili pracujący na miejscu policjanci, 25-letni motocyklista poruszał się w kierunku Warszawy, z nieznanych przyczyn, przewrócił się. Kierujący motorem po upadku znajdował się na środku lewego pasa. Za motocyklistą jechały dwa auta, które poruszały się lewym pasem. Jeden z pojazdów jadących za pechowcem, zdążył skręcić na prawy pas i ominąć leżącego na jezdni mężczyznę. Drugi mężczyzna, 57-letni, kierujący citroenem nie zdołał już zareagować i uderzył w motocyklistę. 25- latek zginął na miejscu.
   Przyczyny tego tragicznego wypadku wyjaśni policyjne dochodzenie. Na miejscu pracują technicy oraz prokurator. Ruch na drodze krajowej S7 w kierunku Warszawy jest całkowicie zatrzymany. Utworzył się długi korek. Policjanci zorganizowali objazd starą siódemką od węzła Pasłęk Południe. Utrudnienia mogą potrwać co najmniej do godziny 21.
ms

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Jako motocyklista. .. .no cóż jazda motocyklem jest nie dla wszystkich, ,, trzeba mieć wyobraźnie i odpowiedzialność oraz pokorę, szacunek dla innych uczestników ruchu drogowego. .. .umiejętności i doświadczenie. Kondolencje dla rodziców.
kat.Na.Idiotów (2015.10.28)
Chylę czoło. Takie podejście nie gwarantuje bezpieczeństwa, ale daje szansę dotarcia do celu. Uważam, że motocyklista musi mieć respekt do zazwyczaj ogromu mocy, jaki drzemie między jego stopami.
kierowca-osobowego (2015.10.28)
Trochę nieodpowiednie warunki do jazdy motocyklem. Na drogach za miastem już coraz częściej występują przymrozki.
fghgf (2015.10.28)
Bardzo mi zal tego chlopaka.
(2015.10.28)

info

25  
  3
Myślę, że kierowca gdyby trzymał odpowiedni odstęp od pojazdu poprzedzającego ominął by przeszkodę. A jeszcze fajnie jeśli podczas (równocześnie z rozpoczęciem/jak najwcześniej) manewru zmiany pasa kierowca pierwszego auta użył świateł awaryjnych, następny może sekundę szybciej by zareagował, sekundę wartą życia. Teraz możemy gdybać, ale warto się uczyć na czyichś błędach.
okoniowaty (2015.10.28)
Według polskiego prawa świateł awaryjnych używamy wyłącznie na postoju.
(2015.10.28)
Według polskiego prawa nie przejeżdżamy przeszkody na drodze i co?? Jeśli chodzi o bezpieczeństwo - nigdy w życiu bym nie przyjął mandatu za używanie świateł awaryjnych w takiej sytuacji, pomijając fakt że niektóre auta mają taki system który sam włącza światła awaryjne przy mocnym/awaryjnym hamowaniu - pojazd w momencie włączenia się świateł jest w ruchu, co z takimi autami?? Według polskiego prawa nie powinny być dopuszczone do ruchu na naszych drogach??
okoniowaty (2015.10.28)
Przy takiej predkosci bezpieczna odlegloscia byloby 100 , 150m. Kto przy wyprzedzaniu pojazdu z prawej strony utrzymuje taka odleglosc . Nawet jezeli pojazd poprzedzajacy uzylby swiatel awaryjnych to i tak smiem twierdzic ze malo by to zmienilo i doszloby do tragedi. Przy takich predkosciach sa to sekundy , uwierz mi bo ja jestem kierowca zawodowym i nie jedno w zyciu widzialem.
KierowcaZawodowy (2015.10.28)
A swoją drogą może poprzesz "swoje prawo" jakimiś paragrafami??
okoniowaty (2015.10.28)
Na ręczne włączenie awaryjnych mogło zabraknąć czasu wszystko wydarzyło się nagle, do tego prędkość + mały odstęp. Poprostu niefart -żal chłopaka- kondolencje
(2015.10.28)

info

17  
  0



Reklama X