UWAGA!
[X]
Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
lub zarejestruj konto na portElu.
Mleczarnia nie zwolniła tempa produkcji nawet na chwilę od dnia katastrofy. Serki i inne produkty muszą trafić na rynek by nabić kabzę właścicielom, chyba nie z Polski. Firma "dba" o ochronę środowiska od lat, o czym wie większość. Natomiast stowarzyszenie potocznie określane "leśnymi dziadkami" ma ponosić koszty tej działalności. Dziwna sprawiedliwość, za iste dziwna.
Marianozewsi