Relikwie, które trafią do kaplicy w Szpitalu Miejskim im. Jana Pawła II to relikwie pierwszej klasy. Po śmierci Papieża Polaka Kolegium Kardynalskie razem z Benedyktem XVI podjęło decyzję, że nawet w przypadku jego beatyfikacji czy kanonizacji nie będzie naruszane ciało. Ciało nie, ale pozostają inne cząstki organiczne np. włosy zabezpieczone od papieskiego fryzjera oraz krew. Wiadomo, że krew została pobrana jeszcze za życia św. Jana Pawła II miała służyć do celów medycznych, do ewentualnej transfuzji podczas zabiegów operacyjnych. Po wyniesieniu papieża na ołtarze, jest relikwią.
W 2011 r. papieska krew trafiła do kaplicy w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Elblągu. Jak wyjaśniał wówczas kapelan szpitalny, ks. Józef Baron SDS, dlatego, że pontyfikat Jana Pawła II wskazywał, jak wielką miłością otaczał on chorych. Sam też był osobą cierpiącą, a szpital był jego drugim Watykanem, drugim domem.
Teraz krew świętego papieża trafiła również do Szpitala Miejskiego w Elblągu. Placówki, której patronem jest Jan Paweł II.
- 7 sierpnia relikwię z rąk kardynała Stanisława Dziwisza odebrała dyrektor szpitala Wiesława Lech - informuje Katarzyna Stasiak, rzecznik prasowy szpitala miejskiego. - Przekazano szpitalowi kroplę krwi naszego patrona wraz z certyfikatem autentyczności. - Relikwia zostanie umieszczona w kaplicy, w której obecnie trwa remont. Uroczyste wprowadzenie odbędzie się po 20 sierpnia.[fotor] Relikwia to dar, ale musi mieć godną oprawę.
- Pracownicy szpitala, którzy wyrazili chęć mogli przekazać dowolną kwotę na zakup relikwiarza - wyjaśnia Katarzyna Stasiak. Ile zebrano pieniędzy, póki co nie wiadomo, bo jak twierdzi rzeczniczka szpitala, jeszcze wpływają datki. Szacowany koszt relikwiarza to 700-1000 zł.
Warto pamiętać, że wierni Kościoła rzymskiego nie czczą relikwii. Mają one tylko w sposób materialny przybliżyć danego świętego. Do relikwii się też nie modlą, bo modlą się do Boga za pośrednictwem świętego.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter