A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Do Pani wójt Genowefy Kwoczek- Proszę o podjęcie również decyzji zmiany regulaminu utrzymaniu porządku i czystości w gminie w sprawie spalania odpadów w tym również odpadów zielonych i zabronienia spalania wszystkich rodzajów odpadów, w tym tych w/w zielonych. Z powodu coraz większego zanieczyszczenia powietrza byłoby to ze wszech miar pożądane, tym bardziej, że Firma Cleaner dostarcza worki na odpady zielone. Miasto Elbląg już to dość dawno wprowadziło, to teraz czas na Gminę Elbląg.
-co dziś na obiad?
-barszcz Sosnowsniego, tylko się nie oparz.
hihihih
ściąć kwiaty albo chociaż szczelnie obwinąć żeby toto nasion nie wydało i się nie pleniło
"Barszcz Sosnowskiego trafił do Polski w latach 50.ubiegłego wieku jako dar uczonych sowieckich z Wszechzwiązkowego Instytutu Uprawy Roślin w Leningradzie. Barszcz zaczęto uprawiać jako roślinę paszową w latach 70.Najchętniej uprawiany był na Podhalu, Podkarpaciu i Przedgórzu Sudeckim. Po porzuceniu upraw barszcz Sosnowskiego zaczął się rozprzestrzeniać samorzutnie w wielu regionach Polski. W połowie lat 80.zaprzestano jego uprawy i zaczęto zwalczać istniejące stanowiska. Od 2011 roku – ze względu na zagrożenie dla gatunków rodzimych lub siedlisk przyrodniczych – ewentualna uprawa tego gatunku w Polsce wymaga zezwolenia Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. " więcej na niezależna. pl
Nie wiem czy to ta sama roślina czy może podobna, ale za dzieciaka jakieś 30 lat temu ścinaliśmy coś takiego i robiliśmy z tego rurki do strzelania z czarnego bzu. Czy może mi ktoś powiedzieć czy to ta sama roślina czy może coś jest bardzo podobne do barszczy sosnnowskiego. Nie przypominam sobie żeby ktokolwiek siępoparzył tym czymś w dzieciństwie.
Jest sporo podobnych barszczy, różnica dla laika niewielka.
Zobaczyli jeden krzaczek barszczu i sie obsrali kto to wytnie to chociaż będzie wina jego bo to nie jest drzew zetniesz i problem znikł tego bedzie więcej.
Potwierdzam ja także używałem właśnie tej rośliny do strzelania z bzu i nie doznałem żadnych oparzeń myślę jednak ze zależy to od odporności organizmu .Pozdrawiam.
rurki, robiło się chyba z biedrzeńca, który podobnie kwitnie przy drogach, ale jest trochę niższy. Przy okazji pozdrawiam wszystkich, którzy nie używają wulgaryzmów.