Informacja o likwidacja parkingu przy ul. Karowej wzburzyła mieszkańców osiedla.
- Za 90 zł miesięcznie miałem święty spokój. Kiedy bym nie przyjechał, miałem wolne miejsce i nikt mi lusterka nie oberwał – żalił się pan Michał, który parkował samochód na wspomnianym parkingu.
- Ogłosiliśmy przetarg na nowego dzierżawcę, ale, niestety, będziemy musieli go unieważnić – informuje Tomasz Agejczyk, kierownik działu technicznego MOSIR-u.
Unieważnienie przetargu jest konieczne, gdyż otwarcie nowych ofert na dzierżawę parkingu jest możliwe tylko w przypadku, gdy dotychczasowy dzierżawca zdemontuje swoje urządzenia. Musi więc zniknąć m. in. altanka, w której przebywali ochroniarze czy płot okalający plac. Tymczasem na parkingu nic się nie dzieje. - Wystawimy dzierżawcy kolejny termin doprowadzenia placu do stanu pierwotnego, a potem zastosujemy inne środki przewidziane prawem – informuje Tomasz Agejczyk.
Przewidywany termin nowego uruchomienia parkingu to 1 sierpnia. Wszystko jednak zależy od tego, kiedy z placu wyprowadzi się dotychczasowy dzierżawca. Do tego czasu mieszkańcy muszą parkować w innych miejscach. W ostatnim okresie ESM „Sielanka” zbudowała około stu miejsc parkingowych pomiędzy blokami.
Problem z miejscami parkingowymi nasili się, gdy zostanie oddany do użytku Sąd Okręgowy przy ul. Płk Dąbka. - Myślę, że będzie on generował ruch na poziomie 500 samochodów dziennie – przewiduje Mieczysław Szałachowski, prezes ESM Sielanka.
Dlatego każde miejsce parkingowe w okolicy zdaje się być „na wagę złota”.
- W Elblągu jest za mało miejsc parkingowych – dodaje Marek Wnuk.
- Dzierżawca parkingu podpisze umowę na trzy lata – informuje Tomasz Agejczyk.
Śpieszymy uspokoić mieszkańców. Dotychczasowy dzierżawca co trzy lata występował o przedłużenie umowy. I prowadził parking od 1998 roku.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter