Z prądem czy pod prąd? Co dalej z elbląskim portem

20
22.06.2015
Z prądem czy pod prąd? Co dalej z elbląskim portem
(fot. WS, archiwum portEl.pl)
W elbląskim porcie od początku sezonu przeładowano o 40 tysięcy ton mniej towarów niż w w tym samym czasie w ubiegłym roku. A to właśnie port ma być jednym z kół zamachowych lokalnej gospodarki w najbliższych latach. Właśnie powstała strategia jego rozwoju.
Na sytuację w elbląskim porcie bardzo duży wpływ ma kurs rubla, a w ostatnich miesiącach nie jest on korzystny dla rosyjskich firm, które sprowadzają przez Elbląg głównie materiały budowlane, wysyłając barkami do naszego kraju węgiel czy śrutę soi.
   - Przeładunek od początku sezonu wynosi około 100 tysięcy ton, to o 40 tysięcy ton mniej niż rok temu. 96 procent towarów, które są u nas przeładowywane, to efekt współpracy z portami w Kaliningradzie i Swietłym, sporadycznie jest to Bałtijsk - przyznaje Arkadiusz Zgliński, dyrektor Zarządu Portu Morskiego w Elblągu.
   Do portu mogą już wpływać transporty wymagające kontroli weterynaryjnej, nadal jednak mimo obietnic wielu polityków, nie można dokonywać kontroli fitosanitarnych. To jeden z minusów, na jakie zwracają uwagę autorzy strategii rozwoju portu, pierwszego takiego dokumentu w historii, który opracowała firma Actia Forum (zespół w składzie: dr Maciej Matczak – kierownik projektu, dr inż. arch. Karolina Krośnicka, Bogdan Ołdakowski) na zlecenie Urzędu Miejskiego w Elblągu.
   Minusami są także: zbyt płytki tor podejściowy do portu, blokujący żeglugę most pontonowy w Nowakowie, brak bocznicy kolejowej na terenach portowych czy ograniczenia w żegludze związane z Cieśniną Piławską. Wśród plusów autorzy strategii wymieniają m.in.: dobre skomunikowanie portu z drogą S7, szeroka oferta usługowa portu, duży potencjał rozwojowy pod względem przeładunków i turystyki.
   Szansa na rozwój portu zdaniem autorów strategii tkwi w kilku kluczowych inwestycjach, wśród nich znalazła się budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną i pogłębienie toru wodnego do portu, a także drogi wodnej E70, nie bez znaczenia jest także stabilizacja w stosunkach polsko-rosyjskich. Po stronie zagrożeń strategia wymienia m.in. silną konkurencję Gdańska i Gdyni, możliwe protesty ekologów przeciwko rozbudowie, pogarszającą się sytuację społeczno-ekonomiczną w regionie, a nawet rozbudowę drogi S7 do Gdańska, która może spowodować, że transport drogowy będzie bardziej konkurencyjny w tym rejonie niż morski.
   Sukces portowi może zapewnić przeładunek towarów o wartości od 700 tysięcy ton do 1,2 miliona ton rocznie. W ubiegłym roku wyniósł około 400 tysięcy ton. By go zwiększyć, w strategii zaplanowano szereg inwestycji, wśród których znalazły się: budowa obrotnicy dla statków (koszt 5 milionów złotych, plan na lata 2015-2017), instalacja suwnicy na terminalu wraz z monitoringiem (3,5 mln zł, do 2020 r.), budowa nowego nadbrzeże przy ul. Radomskiej wraz z powiększeniem terminala (5 mln złotych, do 2020 r.), budowa nowego mostu w Nowakowie (70 mln zł, do 2020 r.), budowa bocznicy kolejowej i terminalu nr 2 (100 mln zł, do 2020 r.), przebudowa wejścia do portu (201 mln zł, do 2020 r.), budowa kanału przez Mierzeję Wiślaną (771 mln zł). Które z tych inwestycji są realne? Pogłębienie toru jest wpisane w kontrakt wojewódzki, pieniądze na ten cel da rząd. Obrotnica, most w Nowakowie, nowe nadbrzeże przy ul. Radomskiej i bocznica kolejowa są na liście rezerwowej w kontrakcie, więc nie wiadomo, czy będą na to środki. Nadal też nie ma decyzji w sprawie przekopania Mierzei.
   Strategia rozwoju elbląskiego portu kosztowała 36 tysięcy złotych. We wtorek o godz. 17 w Ratuszu Staromiejskim odbędą się konsultacje społeczne, na których zostanie przedstawiony ten dokument.
   
RG

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Przy takich założeniach, to można zbudować port i w Ułan Bator.
(2015.06.22)

info

12  
  1
Wciąż wszyscy brną w ta bajkę o dobrobycie i portowym Elblągu jak to miało miejsce wieki temu. .. .? Kto normalny uwierzy, że znajdzie się 1,5 miliarda na zaspokojenie chorych ambicji kilku kaznodziei? Warto dodać, że spółka miejska z nazwą "port morski" zatrudniająca kilkanaście osób ma dochód około 200 tys rocznie!!! Mama rozumieć, że te inwestycje w miliardzie mamy zrobić dla kilku armatorów, którzy -no właśnie ile płacą za obsługę i rozładowanie tych 400 000 ton? Przekop jest nierealny i ekonomicznie nieuzasadniony! Amen
Kat.Na.Idiotów (2015.06.22)

info

14  
  11
Przez Mierzeję Wiślaną będzie zbudowana śluza, piszcie precyzyjnie.
(2015.06.22)

info

5  
  0
Jaki procent ruchu w porcie to handel z ruskimi ?!? Zgaduję że 99% ! Jaki jest więc sens przekopu skoro z nimi tylko i tak będziemy handlować ?!?
dede (2015.06.22)
Do ekologów należy strzelać. Nie ma co z nimi dyskutować bo to nie żadni obrońcy przyrody a bolszewickie kombatanty co to znalazły sposób na dojenie kasy od każdej inwestycji. Znam taką ekolochę co psa zagłodziła bo chciała go na wegetarianizm nawrócić. To są najczęściej zdrowo potelepani ludzie lub zwykłe cyniczne cwaniaki.
pluton (2015.06.22)

info

11  
  3
ten port to jakaś żenada i pomyłka. Spójrzcie na sprzęt do załadunków i rozładunków. Tam sobie najwyżej kanapki można składować bo niczego cięższego nie są w stanie obsłużyć i zdjąć.
miniuś (2015.06.22)

info

3  
  2
jedyny ratunek-PRZEKOP.
(2015.06.22)

info

6  
  7
Po co przekop. Żeby pływać do Obwodu Kaliningradzkieko nie jest potrzebny. A jak zalew zimą zamarznie to przekop też nic nie pomorze.
(2015.06.22)

info

4  
  2
Propaganda sukcesu stworzona przez idiotów z kołchozu
(2015.06.22)

info

4  
  1
To jednak niski kurs rubla wpływa na ekonomię elbląskiego portu a nie brak przekopu. !!!!Dalej Polacy tłuc ruskich, bo przestali handlować, przez to nie możemy przekopać mierzei.
debILUnkil (2015.06.22)

info

2  
  4