Wycinka na byłym kąpielisku. Reaktywacja?

51
14.05.2015
Wycinka na byłym kąpielisku. Reaktywacja?
Wycinką na byłym kąpielisku zajmuje się jedna osoba (fot. Michał Skroboszewski)
Rozpoczęła się wycinka roślinności w niecce kąpieliska przy ul. Spacerowej. Czy to oznacza, że władze miasta chcą ponownie je uruchomić? Oficjalnej decyzji nie ma, ale wkrótce w tej sprawie odbędzie się rozprawa administracyjna. Zobacz zdjęcia. 
Jak się dowiedzieliśmy, pomysł reaktywowania kąpieliska miejskiego przy ul. Spacerowej powstał w Urzędzie Miejskim w Elblągu. Służby prasowe ratusza przyznają, że prezydent nie podjął jeszcze decyzji.
   - Kąpielisko przy ul. Spacerowej jest nieczynne od 4 lat. Aktualnie podjęte zostały działania zmierzające do uporządkowania terenu, wykarczowania dna niecki i oczyszczenia jej z trawy i zniszczonych fragmentów podłoża. Dalsze decyzje uzależnione będą również od opinii odpowiednich służb i możliwości finansowych miasta – tak na nasze pytania odpowiedziała Joanna Urbaniak, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga.
   Od poniedziałku na terenie byłego kąpieliska pracuje... jedna osoba, która karczuje kolejne fragmenty zarośniętej niecki. Jak się jednak dowiedzieliśmy, w całą procedurę został zaangażowany nie tylko Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, który zarządza terenem przy ul. Spacerowej, ale także Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe i Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego.
   - Zostało wszczęte postępowanie w sprawie kąpieliska miejskiego. 2 czerwca w naszej siedzibie odbędzie się rozprawa administracyjna, dotycząca użytkowania tego terenu – powiedział nam Jerzy Kołodziejski, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego.
   Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe przygotowało na prośbę MOSiR-u opinię na temat reaktywacji kąpieliska, w której wymieniło problemy, z jakimi trzeba się zmierzyć. Wśród nich są m.in..„brak stacji uzdatniania wody, brak wyposażenia do usuwania roślinności podwodnej, obecność licznych ptaków, które zamieszkały obecnie w niecce i które mogą przenosić choroby, brak bezpieczeństwa ratowników na stanowiskach od strony ul. Kościuszki, problem z patologią na kąpielisku, narkotyki i wybryki chuligańskie w czasie sezonu, brak magazynu na sprzęt dla ratowników, pomieszczenia dla ratowników bez jakichkolwiek standardów". WOPR przypomina też, że liczba osób, które w ostatnim pełnym sezonie (2011 rok) korzystały z kąpieliska nie przekraczała stu dziennie, a ponowne zatrudnienie w tym miejscu ratowników wraz z wyposażeniem kosztowałoby 96 tysięcy złotych za sezon. W dodatku nie byliby oni w stanie pilnować całego akwenu, a jedynie część.
   W swojej opinii WOPR wymienił też szereg przepisów dotyczących jakości wody, liczby zatrudnionych ratowników, parametrów jakie musi spełnić miejsce do kąpania. Bez zainwestowania pieniędzy w infrastrukturę teren przy ul. Spacerowej nie będzie mógł ich spełnić. Na straży bezpieczeństwa kąpiących stanie z pewnością sanepid, który – jak przyznaje Marek Jarosz, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Elblągu – nie otrzymał jeszcze żadnych dokumentów w tej sprawie.
   - Nikt do nas jeszcze w sprawie kąpieliska przy Spacerowej nie występował. Warto przypomnieć, że zamknięcie tego akwenu kilka lat temu nie było spowodowane decyzją sanepidu, ale gospodarza obiektu – powiedział nam Marek Jarosz. - Na dzisiaj ten obiekt nie spełnia wymogów dotyczących basenu, bo musiałby być zasilany wodą wodociągową, ani wymogów kąpieliska czy miejsca przeznaczonego do kąpania.
   Przypomnijmy, że obiekt przy ul. Spacerowej został zbudowany w latach 30., od tego czasu nie przechodził generalnego remontu, nie licząc drobnych prac przygotowujących do poszczególnych sezonów. Od trzech lat zarasta, a decyzję o jego zamknięciu podjął ówczesny prezydent Grzegorz Nowaczyk, gdy okazało się, w wodzie zakwitają sinice.
   
RG

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Brak tego, brak tamtego, chuliganskie wybryki i narkotyki. Najlepiej to nic dla ludzi nie otwierajcie bo sie przecież potopią. Dziwicie sie że nie było więcej niż 100 osób dziennie? W ostatnich latach użytkowania była tam taka kiła że ludzie woleli podziękować za takie atrakcje. Gdyby znalazł się sponsor albo cokolwiek się zmieniło w tym chorym kraju, to gdyby odnowiono tą inwestycję, Elbląg w końcu może by ruszył
AdamR. (2015.05.14)

info

37  
  2
Reaktywacja, chyba mózgów. Jeden facet z kosą mechaniczną, no jaja se ktoś robi. O czym wogóle mowa? Na pewno nie o basenie. Staw rybny najwyżej tylko komu on potrzebny? Rynek lub bazar albo obiekt sportowy ( tylko nie wodny ) a zresztą po co się głowić, znowu jakiś przekręt planują a ludziom tylko z sentymentu do starego basenu ciśnienie się podnosi. To se ne vraci pane Havranek....
Boloztaczką (2015.05.14)
ja je... .. .co tam sie stalo. .. chodzilem tam za dzieciaka w wakacje. .. teraz to wyglada jak las a nie basen :/
ijunh (2015.05.14)

info

23  
  0
Nie wiecie że będzie tam stonka
(2015.05.14)

info

1  
  1
Z takim zaangażowaniem będą kosić do końca kadencji wróbla.
zlodziej (2015.05.14)

info

10  
  1
Każdy pomysł jest dobry. Zanim nastąpi " ostateczne rozwiązanie" trzeba stosować półśrodki. Jak się uda basen, to należy uruchomić dużo prysznicy w celu lepszej higieny - żadne sinice nie dadzą rady. .. do dzieła Panie Prezydencie !!! Z wieży Bazyliki widać będzie jezioro - basen.
(2015.05.14)

info

9  
  1
taki mały frombork ma basen i jakoś mają na to kase, a czy kogoś z urzędu obchodzi że jedynym miejscem kąpieli jest niebezpieczny kanał elbląski, poproście niemców to wam wybudują basen z prawdziwego zdarzenia bo sami nie macie do tego głowy, ale kase bierzecie dranie. |!!!!
xxxxxl (2015.05.14)

info

15  
  0
Mogli to zostawi tak jak było, wystarczyło napuścić trochę wody i zrobić jeziorko w środku miasta. Zarybić i za kilka lat zorganizować zawody wędkarskie. Wypożyczalnia łódek też by się przydała. A jak jest już to jest wykoszone to może jakiś klub kajakarski zorganizować?
gr1 (2015.05.14)

info

8  
  2
To jakieś jaja, wpuszczacie faceta z ręczną kosiarką do trawy zamiast wpuścić odpowiedni sprzęt który zrobi to w kilka godzin.
zły (2015.05.14)
Cymbale nie znasz się chyba na maszynach. Zanim wpuścisz na teren kosiarkę rotacyjną (stosowana ogolnie na polach, napedzana za pomoca walu obrotowego mocy, ktora czerpie z ciagnika- bo zapewne to masz na mysli piszac odpowiedni sprzet) trzeba wykarczowac wszystkie haszcze na ktorych kosiarka rotacyjna moze uszkodzic tarczę. Zainteresuj sie najpierw procedura koszenia takich krzaczorow a pozniej domagaj sie sprzetu ktory (!!!!!!) Zrobi to w kilka godzin (??!!!!) Bije poklony twej glupocie
(2015.05.14)