Bronisław Komorowski przyjechał na granicy w Grzechotkach przed godziną 9. Wśród tłumu dziennikarzy zwiedzał wystawę sprzętu, wystawionego przez Straż Graniczną, elbląską Żandarmerię Wojskową i 9 Pułk Rozpoznania z Lidzbarka Warmińskiego, wśród nich wiele rodzajów broni, drony, samochody patrolowe i sprzęt wojskowy. Specjalnie z okazji wizyty prezydenta odbyły się także wspólne ćwiczenia pograniczników, żandarmerii i wojska, podczas których przygotowano akcję pościgu i obezwładnienia trzech przestępców, którzy przekroczyli granicę, ukradli jeden z samochodów Straży Granicznej i uciekali w kierunku Braniewa.
- Wszyscy dzisiaj w Europie starają się wyciągnąć wnioski z tego, co można było zaobserwować na granicy rosyjsko-ukraińskiej. Polska również. Dlatego jestem dzisiaj w Grzechotkach, na granicy polsko-rosyjskiej nie tylko po to, by dowiedzieć się, jak granica funkcjonuje dzisiaj, ale również omówić i rozważyć to, jak powinien być budowany potencjał obronny państwa polskiego, aby w stopniu maksymalnie możliwym wykorzystać potencjał Straży Granicznej, która przeszła w ostatnich latach wielkie zmiany – mówił Bronisław Komorowski podczas wizyty na przejściu granicznym. - Takie są czasy, trudne czasy i trzeba się na te czasy przygotowywać, wzmacniając potencjał obronny polskiej granicy w przypadku różnego rodzaju kryzysu, w tym takiego, jaki miał miejsce na granicy rosyjsko-ukraińskiej, typu zielone ludziki, na które trzeba znaleźć wcześniej odpowiedź, zanim staną się faktem – dodał prezydent.
Wizyta w Grzechotkach to pierwszy punkt dzisiejszego objazdu Bronisława Komorowskiego po województwie warmińsko-mazurskim. Z przejścia granicznego prezydent pojechał do Zastawna koło Młynar, by spotkać się z rolnikami-producentami żywności, a o godz. 12 weźmie udział w debacie na temat "Polska lokalna i samorządowa", która odbędzie się w Bibliotece Elbląskiej. Po południu wsiądzie w Bronkobus, by odwiedzić Olsztynek, gdzie również spotka się z lokalnymi producentami żywności i zwiedzi fabrykę soków.