A było ich naprawdę sporo. Narzekano przede wszystkim na to, że dzielnicę traktuje się po macoszemu, że jest ona sypialnią Elbląga, w której nic się nie dzieje, w nic się nie inwestuje. Młodzież nie ma dla siebie zajęcia, dzieci biegają samopas, ludzie starsi siedzą w domach, bo dzielnica po zmroku do najbezpieczniejszych nie należy. – Nie ma ani ławek, ani placu zabaw dla dzieci, dlatego dzieci bawią się na ulicy. Zawodzie to dzielnica drugiej kategorii – żalą się mieszkańcy.
Marzy im się plac zabaw i siłownia na powietrzu, a także przychodnia i punkt pocztowy. W pierwszym rzędzie oczekują jednak naprawy dziurawych dróg oraz chodników, których przy niektórych ulicach zwyczajnie nie ma. – Jedna część ulicy Grochowskiej jest zadbana, a druga jest dziurawa, brak na niej oświetlenia i chodnika – narzeka mieszkanka ulicy. - Jest tutaj bardzo niebezpiecznie po zmroku. Na domiar złego w miejscu wyburzonego budynku przy końcu Grochowskiej powstało nielegalne wysypisko śmieci – dodaje. Podobne hałdy śmieci znaleźć można przy Freta, nieopodal hali produkcyjnej.
Krajobrazu nie upiększa wcale (a mogłaby) odnoga rzeki Elbląg niedaleko Grochowskiej, która śmierdzi i jest zaśmiecona. Brak tam też wału przeciwpowodziowego – Gdy jest więcej wody, żyjemy w strachu, czy nas nie zaleje – żali się kolejna mieszkanka dzielnicy.
Narzekano także na brak dobrej komunikacji miejskiej i na porozrzucane wszędzie śmieci, które wiatr wywiewa z koszy na śmieci. – Przydałoby się postawić specjalne wiaty na śmieci – mówi jedna z mieszkanek.
- Kiedyś Zawodzie to była spokojna dzielnica. Dziś tiry jeżdżą tu jak oszalałe, przekraczają prędkość i zagrażają naszemu życiu i życiu dzieci idących do szkoły. Szczególnie duży ruch panuje w okolicy Elsinu od ulicy Grochowskiej, na Stawidłowej i Nowodworskiej – narzekają zawodzianie.
Wtorkowe konsultacje społeczne prowadzili przedstawiciele stowarzyszenia ESWIP. Wnioski ze spotkania będą częścią lokalnego programu rewitalizacji, nad którym będą za kilka miesięcy głosować radni. Taki program będzie pomocny w ubieganiu się o unijne pieniądze na realizację pomysłów mieszkańców. Przed elblążanami jeszcze jedno takie spotkanie, odbędzie się 30 kwietnia w budynku PWSZ przy ul. Czerniakowskiej i będzie dotyczyć dzielnicy Osiek oraz okolic ulicy Fredry i Narciarskiej.