Fotografia jak choroba, czyli ratownik po pracy (Elblążanie z pasją, odcinek 37)

17
26.04.2015
Fotografia jak choroba, czyli ratownik po pracy (Elblążanie z pasją, odcinek 37)
fot. arch. prywatne Jarosława Mordala
Fotografia jest dla mnie jak choroba, o której wiem, że wciąż postępuje, ale zupełnie nie mam ochoty z nią walczyć, bo i tak nie ma szans na jej wyleczenie – tak mówi o swojej pozazawodowej pasji elbląski ratownik medyczny Jarosław Mordal.
Jarosław Mordal ma za sobą ponad 20 lat pracy w Dziale Ratownictwa Medycznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu.
   - Na co dzień jestem zwykłym zjadaczem chleba– mówi o sobie skromnie, chociaż wszyscy i tak doskonale wiedzą, że zawód ratownik medyczny to nie taka ot, zwyczajna profesja. To codzienny stres i ogromna odpowiedzialność. Tu każdy dzień może przynieść śmiertelnie poważne wyzwanie. Tym bardziej warto, poza pracą, mieć swoją własną odskocznię. Dla Jarka taką odskocznią jest fotografia. Ale nie taka amatorska, lecz coraz bardziej profesjonalna. Jarek od kilku lat jest jednym z członków Elbląskiego Klubu Fotograficznego.
   - Kiedy biorę do ręki aparat, zapominam o stresie związanym z pracą, o codziennej nerwówce, o tym że zewsząd przytłacza nas natłok nikomu niepotrzebnych informacji -mówi.
   
Fotografia jak choroba, czyli ratownik po pracy (Elblążanie z pasją, odcinek 37)

   Oko w oko z pająkiem
   - Od paru lat wręcz nałogowo robię zdjęcia o różnej tematyce, jednak moją ulubioną kategorią jest makrofotografia. Takie bardzo bliskie spotkania z przyrodą, precyzyjne polowanie z obiektywem na owady, muchy, komary, jednym słowem na wszystko to, co żyje tak blisko nas, a przed czym najczęściej uciekamy, od czego się odganiamy. Tymczasem taki kontakt w z cztery oczy (a w przypadku pająków nawet w sześć!) daje ogromną satysfakcję!
   
   Kosmiczny świat

   - Makrofotografia to jak wyprawa w nieznany nam, kosmiczny wręcz świat – potwierdza Jarosław Mordal. – Na co dzień tego świata nie zauważamy, a szkoda, bo on jest bajecznie, nieskończenie bogaty. Dla mnie taka możliwość bytowania z różnorodnością kształtów i barw tej najdrobniejszej otaczającej nas flory, to jest właśnie to!
   
   Wystawa

   Prace Jarosława Mordala oraz jego kolegów - fotografików obejrzeć można na wystawie w Atrium Hotelu „Arbiter”. Wernisaż odbył się 21 kwietnia.
   
Anna Kowalska

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Sigma to raczej marne szkiełko
(2015.04.26)
Każdy ma taki sprzęt na jaki go stać Szanowany przedmówco.
nji (2015.04.26)

info

10  
  2
Pierwszy taki sam artykuły był na dzienniku Elbląskim wiec słabo portelu
Mskf (2015.04.26)

info

2  
  2
Co do sigmy.. Jest to wersja macro wiec słaba to ona nie jest. Może gumy ma tandetne ale optyka dobra
Koleś jsks (2015.04.26)

info

3  
  0
.. .czy to ważne czym się robi zdjęcia ? ważne aby ludziom się podobało. Liczy się efekt.
(2015.04.26)

info

3  
  2
Zazdroszczę pasji pozytywne
(2015.04.26)

info

2  
  2
dobrze że jeszcze nikt nie wyczaił ze to stary ND80 dopiero by się posypało he he
(2015.04.26)
Zdjęcia robi człowiek, a nie sprzęt. ..
(2015.04.26)
no nie wiem, np na stronie euro najdroższe są właśnie Sigmy
expert (2015.04.26)
Jarek aby tak dalej, moje gratki:)
Arek.. (2015.04.26)

info

3  
  2