A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Dane z WHO wskazują na brak korelacji między procentami zaszczepionych dzieci i chorobami zakaźnymi na przykładach Niemiec i Polski. Ogniska chorób zakaźnych pojawiają się obecnie, podobnie jak w poprzednich latach, niezależnie od procentów wyszczepienia, a w wielu przypadkach mogą być skutkiem infekcji poszczepiennych. To pokazuje, że masowe szczepienia nie mają sensu, tym bardziej, że udowodniono ponad wszelką wątpliwość, iż szkodzą i zabijają, a w krajach rozwiniętych praktycznie nikt nie umiera dziś na pediatryczne choroby zakaźne.
Cała histeria wokół odry ma dwa główne cele – chronić i powiększać zyski Mercka z handlu szczepionkami oraz kreować atmosferę paniki w społeczeństwie, by zaakceptowało kilkaset nowych szczepionek wyprodukowanych przez kartele farmaceutyczne, które mają być podawane przymusowo wszystkim, corocznie.
Z danych jasno wynika, że nie ma korelacji między ilością szczepionych dzieci na daną chorobę a wskaźnikiem zachorowań zarówno w Niemczech jak i Polsce.
Warto zobaczyć dane dotyczące np. różyczki w Polsce dotyczące procentu wyszczepienia a ilością przypadków choroby. Podobnie wygląda sprawa z odrą w Niemczech.
Interesująco wyglądają statystyki dotyczące polio. Widać, że celowo nie podano kilku do kilkunastu rocznie zachorowań poszczepiennych na porażenie wiotkie (polio poszczepienne).
Autorstwo: prof. Maria Dorota Majewska
Źródło: Wolna Polska
@wojciechK, Jak zachorujesz, powiedzmy na grypę, to lecz się z własnej kieszeni, bo ja nie będę dopłacać do Twojego przeziębienia, grypy, kataru itp. .. Jak palisz papierosy, nie uprawiasz sportu, źle się odżywiasz, pijesz alkohol, a zachorujesz na: serce, nowotwór itp, to też lecz się na priv. Jak nie myjesz zębów, jesz słodycze- lecz się na priv u stomatologa. .. .ITP, ITD. .. Takie gadanie to wsadź miedzy książki. Rodzice mają prawo do decydowania o swoim dziecku, a w razie choroby szpital ma obowiązek przyjąć dziecko na leczenie. Jest to zgodne z naszą konstytucją i prawami dziecka. A SANEPID niech zajmie się tym, co jest na półkach z MIĘSEM, ŻYWNOŚCIĄ GMO w supermarketach!!! Bo ruszyć koncernu to się boją, ale pojedyńczą rodzinę, to już nie!
OBOWIĄZKOWE szczepienia to znaczy tylko tyle, że są obowiązkowe. Nie wypełniasz obowiązku to płacisz karę. Twoja sprawa. I tak do bólu, albo zmieni się prawo, które zwolni cię z przymusu szczepień albo płacisz i płacisz. .. trochę jak z przekroczeniem prędkości- niby nikt nie zginął, ale zagrożenie było i dla mnie i innych, mam mandat. A ja nadal twierdzę, że przecież jeżdżę bezpiecznie. I dostaję kolejny.
Jeśli podpisuję papier, czy chcę dziecko szczepić czy nie, to znaczy że MAM wybór. A groźby pieniężne uważam, za patologiczny przymus rodem stalinowskim terrorem. JEŚLI jest obowiązkowe, to czemu pytają o zdanie i zgodę rodziców? Coś mi tu nie gra. Albo mam wybór, albo nie.
ja zaszczepiłam 2 z 3 dzieci-dlaczego?poprosiłam kiedyś teściową aby zapytała swoich dobrych znajomych lekarzy o pneumokoki (bo chciałam szczepić na nie 3 dziecko)-każdy z nich powiedział że rodzicom doradza ale sam by nie zaszczepił na to "gówno" swoich dzieci. Włos mi się zjeżył na tą hipokryzję. Potem koleżanka z podwójnym obywatelstwem (farmaceutka) powiedziała że na szczepienia lata samolotem do Monachium bo na Europę wschodnią są inne szczepionki niż zachodnią (jakieś 2 lata temu nie wiem jak teraz)-to był kolejny szok. Zaczęłam czytać. Polecam wersje anglojęzyczne-dane ze stanów czy Angli i Austali i znowu szok. Po urodzeniu małej poprosiłam lekarza chcącego zaszczepić dziecko o pisemną gwarancję że szcepienie jest bezpieczne, skuteczne i w pełni uzasadnione. Powiedział że nikt nie da mi takiej gwarancji bo ja szczepię na SWOJĄ odpowiedzialność-to było za wiele. Alw szalę przelała pani pielęgniarka kiedy nie chciałam zgodzić się na podanie ŻYWEJ szczepionki na POLIO-powiedział że mi się nie dziwi i że może dla mnie sprowadzić inną. No rzesz qr. .a. Nie wierzę w autyzm po szczepieniu ale też nie wierzę w skuteczność starych szczepionek na niebezpiecznym podłożu. Proszę unowocześnić szczepionki, wyrzucić niepotrzebne. Na mniejszą zachorowalność ma wpływ również higiena życia-bieżąca czysta woda, detergenty-tak mało a jednocześnie tak dużo.
To nie szczepionki, a natura eliminuje słabe osobniki. Szczepilam dziecko przeciw " podstawowym " chorobom i nie czuje sie nabita w butelke przez pediatrow czy koncerny farmaceutyczne. Moja mama w latach 50 tych chorowala na polio. Uwazam, ze szczepionki to dobrodziejstwo i efekt postepu nauki
lemingi widzę myślą w kategoriach 0 / 1 - czyli albo szczepionki są "błogosławieństwem ludzkości" i należy szczepić wszystko co się (jeszcze) rusza, albo "szczepionki to samo zło". .. choć współcześnie fakty wskazują coraz częściej na tą drugą wersję - temat odporności naszych organizmów i "zabawa" z nią - to temat rzeka. W skrócie: 1) koncerny farmaceutyczne są coraz bardziej patologiczne, i mają nad nami coraz większą władzę - m. in. "lobbując" polityczne marionetki w naszym, i innych krajach. 2) w Polsce lekarze z zasady nie notują Negatywnych Odczynów Poszczepiennych (tzw. NOP) - dlatego w naszym grajdole statystyki wyglądają tak "ładnie", 3) w krajach Europy Środkowo-Wschodniej (z Polską na czele) często sprzedaje się szczepionki kat. II lub III. .. nie mówiąc o tym, co idzie dalej na wschód, do Afryki (ten biedny kontynent stał się dla koncernów prawdziwym poligonem - niczym Auschwitz)
Ja jestem jeszcze tylko ciekawa ilu z Was drodzy Rodzice przeczytało przed zaszczepieniem Dziecka ulotkę szczepionki? Przeczytaliście możliwość powikłań? Czy nawet nie wiedzieliście o istnieniu takowej ulotki i obowiązku okazania jej przez osobę szczepiąca tak jak ja jak jeszcze szczepiłam Syna.
błąd logiczny: skoro szczepione dzieci są odporne to dla czego obawiają się dzieci nie szczepionych? coś tu nie gra. ..
skoro te zaszczepione są odporne to dlaczego mają się obawiać niezaszczepionych?
przecież szczepionka "chroni" "broni"