Komin mleczarni ożył, ale tylko na chwilę
(fot. Andrzej Fedak)
Po mleczarni przy ul. Bema zostało już tylko wspomnienie. O jej historii przypomina jedynie górujący nad okolicą komin, z którego dzisiaj – po kilku latach przerwy – ponownie buchał czarny dym. Jak się okazało, uruchomili go robotnicy pracujący przy rozbiórce mleczarni. Okoliczni mieszkańcy wezwali na miejsce Straż Miejską i policję.