A moim zdaniem... (od najstarszych)
Podobna sprawa przytrafiła się córce siostry, nie uwierzycie sprawa sądowa trwała prawie 2 lata (to chore) jakby Sąd nie miał co robić, udzial w sprawie brali biegli sąsowi i grafolodzy. Pytanie: kto zapłacił koszty sądowe bo z reguły placi ten, który przegrał. Jeżeli tyle spraw już się odbyło, które przgral ZKM - to jest on naprawdę bogatym zakładem może warto by pomyśleć w to miejsce o nowym taborze?
ooooo widzę że to nie jest odosobniony przypadek. Dla tych których czekaja podobne sytuacje w przyszłości to polecam mieć przygotowana na piśmie swoją wersję wydarzeń dla Sądu, wtedy Sąd nie oleje pozwanego.
A swoja drogą to dyrektor tego zakładu chyba powinien wyciągnąć wnioski