A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Ponad 20 lat temu skończyłam "zerówkę". W tamtych czasach poziom zerówki był podobny do obecnie pierwszej klasy. Dzieci kończąc zerówkę znały wszystkie "pisane" literki i potrafiły policzyć do 100.Nie dodawały dużych liczb, nie pisały pełnych zdań, ale miały podstawowe przygotowanie z języka polskiego i matematyki. Panie przedszkolanki był w stanie połączyć proste podstawy szkolne ze śpiewaniem i malowaniem. Wygląda na to, że świat się zmienia, a ludzie robią się coraz bardziej leniwi.
@kki- rozumiem, że w drugie klasie Twoja wnuczka zostanie wprowadzona na poziom pisania rozprawek z historii literatury polskiej i liczenia całek;-)
Wasze dzieci nie lubią szkoły ???? Bo majątam jakieś inne zajęcie niż w domu. Sa zabawy i nauka z innymi dziećmi, a nie tylko spędzanie czasu z kupionymi dla świętego spokoju rodziców tabletem, xboxem / play station, komputerem. W których to urządzeniach zawsze wygrywa, jest najlepsze, ma sto żyć, i robi co chce. Tylko potem nie umie się zachować w "stadzie ", czyli z innymi dziećmi. Starsze pokolenia od początku się w szkole uczyły. Teraz pierwsze trzy lata to zabawa. Więc jeśli dziecku nie podoba się zabawa. .. ..
Malkontent zawsze i na wdzystko narzeka. Napiszcie w której szkole tak ''męczą '' 6 cio latków ! Miejcie odwagę a nie tylko powtarzacie brednie.
Do redakcji ....... dlaczego głosować mogę dopiero za 33 godz. ?
Poziom gimnazjalistów, licealistów i studentów obniża się, bo dzisiejsze pokolenie od 3 roku życia nie rozstaje się z tabletem i telefonem, a drukowana książka jest zbędnym zawaliskiem w ich pokojach. Starsze dzieci cały dzień spędzają na fb lub wysyłaniu bzdurnych smsów, zamiast przeczytać lekturę. Streszczenia książek wyszukują w gogle, a rodzice ciągle maja pretensje, ze w szkole za dużo zadane! dlatego zadają coraz mniej, a szczytem możliwości jest przeczytanie harego potera. Jeżeli ktoś piszę że dziecko nie wytrzymuje 45 min w ławce, to nie wie co pisze, albo nie ma dzieci w wieku szkolnym. Otóż w klasach 1-3 dzieci nie siedzą 45 min w ławce. Po to jest dywan w klasie, żeby dzieci w ciągu tych 45 min robiły przerwy w nauce, siadały na dywanie, bawiły się, rozmawiały z panią, czy słuchały czytanej przez panią bajki.
dzieci nie lubią szkoły przez Was- drodzy rodzice. .. jeśli przy dzieciach z kimś dyskutujecie, że w szkole jest do bani, dziecku co chwila powtarzacie, " ale masz znów dużo pracy domowej"- to wszystko projektujecie na swoje pociechy i macie taki efekt jaki macie- dziecko uważa szkołę za największe zło. Mi już też nie raz otwierał się nóż w kieszeni odnośnie szkoły- ale przy synu słowa nie powiedziałam- żeby nie słyszał i nie przyswoił. A poza tym to pewnie spora część z was ma po prostu problem, bo trzeba z dzieckiem posiedzieć, żeby je nauczyć systematyczności- i niestety nie można włączyć tableta, kompa, xboxa, komórki- PO PROSTU TRZEBA Z NIM POPRACOWAĆ- i to was boli. I mi zaraz nie wciskajcie, że Wy to akurat strasznie dużo pracujecie z dziećmi i w ogóle nie dajecie elektroniki. ..
Rozśmiesza mnie ten lament wyfiokowanych, pustych mamusiek które same cały dzień w Internecie spędzają zamiast zając się dzieckiem. Dzieci sa mądrzejsze od was i ze wszystkim dają sobie rade, tylko trzeba poświecić im trochę czasu i zainteresować się tym co robią w szkole i po szkole. Lekcji czy zadań domowych wcale nie jest za dużo, moim zdaniem to nawet za mało, córka rzadko przynosi do domu zadania do odrobienia, bo robi wszystko na lekcji, a jeżeli już cos przyniesie, to odrobienie zajmuje jej z pół godziny- max. Radzę zachęcać dzieci do czytania nawet kilka minut dziennie, to doskonale ćwiczy umysł, a w przyszłości pomoże w szybszym uczeniu się. a najlepiej dać samemu dobry przykład.
Widzę Zochna, że moja wnuczka Miodka by nie zagięła ale Ciebie na pewno
45 min w ławce nie wysiedzą:
ale 5 godzin przez telewizorem- Tak!
przed tabeletem 5 godzin- TAK!
przed komputerem 5 godzin- TAK!
WIĘC SIĘ DRODZY RODZICE ZASTANÓWCIE NAD SOBĄ BARDZIEJ. .. .
szyderca, trafiłeś w samo sedno! ludzie, którzy piszą nt sześciolatków w szkołach, to albo nie maja dzieci w szkole, albo po prostu nie maja ochoty poświęcać swoim dzieciom czasu, pracując z nimi w domu. Najlepiej żeby w ogóle nie było zadań, to będą mamusia czy tatuś mieli czas dla siebie, a dziecku tablet i jest swiety spokój.