UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

- Kilku mężczyzn pije piwo na Bulwarze Zygmunta Augusta. Gdy widzą zbliżający się do nich patrol, chowają butelki i twierdzą, że wcale nie spożywali alkoholu. Ot, siedzą sobie na świeżym powietrzu i rozmawiają. Są szczerze zdziwieni, gdy policjanci z precyzją podają, kto pił pierwszy, kto i w której kieszeni ma butelkę lub puszkę. Skąd to wiedzieli? Od operatora miejskiego monitoringu, który wypatrzył "degustatorów". Inwigilacja? Nie, troska o bezpieczeństwo - twierdzą policjanci i strażnicy miejscy. - co to ma być ? Jaka troska o bezpieczeństwo ? Pod jakim pozorem ? Idiotyzm interpretujących prawo policjantów i strażników miejskich czasami przekracza ludzkie pojęcie. A jak wleje sobie do butelki po piwie, wodę mineralną i będę ją pił to co ?