UWAGA!

[X]

Komentuj korzystajÄ…c ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj siÄ™ kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Przyznam, że to ciekawy problem aczkolwiek dla mnie rodowitego elblążanina zupełnie nie istotny - bo nigdy nie identyfikowałem sie z miastem, które było kolebką czerwonej (dość niewybrednej) myśli i wyznawców tej religii a także z racji swych korzeni mazowszańskich i warszawskich pobyt wśród ludzi kresów, którymi w znakomitej większości zasiedlono ten gród nie nastrajał pozytywnie i perspektywicznie. To miasto, którego historia zaczyna sie od specjalnego przydziału spirytu dla pana Diaczenki i apoteozy nieprzyjaciół ze wschodu skutkuje jedynie zjadaniem niemieckiego ogona i kompletnym brakiem tejże tożsamości przykrytej bylejakością i ewidentnym brakiem gospodarności jak i polotu w budowaniu codziennego realu.

AMalejużniekoniecznie