UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Hejka User’zy! Mówienie sobie nawzajem uszczypliwości niczego nie zmienia, ani też nie podnosi rangi używanej tu argumentacji. Raczej zaniechajmy takiej polemiki. Zgadzam się z opinią, że EC ma rezerwy mocy grzewczej. To widać nawet gołym okiem, jak na trasach przesyłowych ciepelko migruje do gleby. :) Problem jest znacznie większej natury. Każda aglomeracja produkuje tysiące ton odpadów wymagających utylizacji. Ba, należy je utylizować w taki sposób, aby zachować środowisko naturalne w nienaruszonym stanie. I co? Budować w tym celu niezależne spalarnie? To jest właśnie nieekonomiczne myślenie. Uzyskiwane ciepło z owego spalania powinno czemuś służyć. Jakby nie patrzeć, kierunek rozwoju energetyki cieplnej dla miast daje takie możliwości i należy je wykorzystywać. Jeżeli istnieją systemy na pozbywania się odpadów komunalnych w sposób racjonalny, to czasami racje ekonomiczne nie są w tym zagadnieniu najważniejsze. Jest o co, i po co walczyć, aby powstawały ciepłownie spalające biomasę i które będą w stanie przyjąć, jako komponent do paliwa, odpady z wysypiska i osady po ściekach bytowych. EC konwencjonalna na węgiel nie jest w stanie tej substancji spalać. Inna rzeczą jest, co to za ciepłownie powinny służyć temu celowi? Zgadzam się, że analiza techniczno-ekonomiczna oraz agrarna dla rejonu jest tu niezbędna, bo szkoda by było, aby najżyźniejsze gleby w Polsce produkowały jakieś... malwy, czy łozy opałowe, na skalę wielkoprzemysłową :(

oset