A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Kolej regionalna nie ma szans na przetrwanie. Kiedyś co dziesiąty mieszkaniec miał samochód, a teraz co dziesiąty nie ma. Nawet PKS przechodzi na busy. Takie są realia, liczy się tylko pieniądz.
piniądze to nie wszystko - ale wszystko bez piniendzy to. .. ..
Nie jestem za likwidacją kolei nadzalewowej, ale mimo wszystko czy ktoś kiedyś widział ilu ludzi nią jeździło?
w krajach w których pieniądze liczyć potrafią i od dawna jest najlepszy z ustrojów, lokalna komunikacja istnieje i nie są ważne cyferki, tylko taka jest powinność władzy miejscowej. interes społeczny i takie tam ''bzdury'' o jakich jaśniepaństwo rządzący u nas, dawno zapomnieli
Alojzy ma rację i ci co go krytykują to zwykle tłuki, szczególnie ten "nie to. .. .". Takie rozwiązania są w innych państwach i np. tramwaje o numerach 1,2,3.. .. jeżdżą tylko w mieście a oznaczone literami A, B, C. .. .wyjeżdżaja poza miasto!
te tory nad zalewowe powinno się rozebrać i na ich miejsce zrobić ścieżkę dla pieszych i rowerzystów to dopiero była by atrakcja
A ja to bym spuscił wodę z rzeki i na jej dnie zrobił ścieżkę dla pieszych i rowerzystów. To by była atrakcja. Statki na szosy.
A ja mam wniosek do przyszłego Prezydenta Elbląga. Zamiast tych 40 km kolei przyzalewowej przedłużyć o te marne
400 m tory tramwajowe "dwójki" od obecnej pętli na Marymonckiej do samej Bażantarni. Tak się wszyscy ostatnio
rozczulają nad zaletami Bażantarni (szlaki, wiaty, itd) a nikt nie pomyśli o sprawie podstawowej. Komunikacji zastępczej, tak jak do Tolkmicka, Fromborka i Braniewa, nie ma. Wniosek mój chyba uzasadnienia nie potrzebuje. Tylko dodam, że podobno jeszcze przed wojną takie tory były.
Trzeba Elbląg Zdrój wyremontować
Ta kolej to perełka - w "normalnych" krajach zachodnich samorządy pracowałyby LATAMI, żeby zrobić z tego atrakcję turystyczną i piękną trasę dla turystów, miłośników kolei, rodzin z dziećmi, żeglarzy czy kogo tam jeszcze - niestety w republice bananowej Polska samorządy mają więcej problemów - bo jest więcej kolesi do wykarmienia, większa korupcja, mniejsza transparentność, i wysysanie kasy z nawet tak biedych regionów przez warszaffkę itd. itp. .. .a przede wszystkim, poza kasą - u tzw. włodarzy (wybieranych w śmiesznych "para-wyborach" z list partyjnych raz na 4 lata bez (prawie) żadnych konsekwencji) - BRAK PERSPEKTYWICZNEGO, STRATEGICZNEGO, PRO-SPOŁECZNEGO MYŚLENIA, DUCHA WSPÓŁPRACY etc.