A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
duży winy jest w braku zaradności ludzi. Najpierw kończą studia bez przyszłości a potem czekają aż praca sama spadnie z nieba. Znam dziewczynę co po pedagogice nie miała pracy przez 6 lat. I zamiast się przekwalifikować lub spróbować szukać pracy gdzie indziej to siedziała na garnuszku rodziców i tylko marudziła jak to jej źle. Większość elblążan jest po EUH (czy jak tam to się zwie). Trzy kierunki na krzyż i potem dziwoto, że się przyszłość nie układa.
Ludzie kończą EUHE lub PWSZ w Elblągu bo nie stać ich na studiowanie w innym mieście. Gdyby rodzice mieli dobrze płatną pracę na pewno woleliby, aby dziecko skończyło prestiżową uczelnię. I tak się zamyka koło. Elbląg się robi jak wieś po PGR-owska. Bezrobotny bo niewykształcony, niewykształcony bo rodzice bezrobotni i ich nie stać na wykształcenie dzieci. .
a kto powiedział że studia są koniecznością? tez mi coś. Wierzyłam kiedys w to ale życie pokazało coś innego. Więcej można osiągnać dzięki pomysłowości, zaradności (po średnim czy zawodówce) i otworzyć własną firmę, mało to przykładów? Tylko trzeba mieć łeb na karku a nie liczyć na innych tka jak to jest w większości, że myśli jak mam papier to znaczy że ktoś ją musi przyjąć. to nie prl. .Studia jako wiedza owszem są potrzebne ale trzeba wiedzieć czy warto je kończyć czy na pewno się z nimi identyfikujemy. Papierek bez przekonania = brak pracy. w elblagu to już normalnka, mała meiścina, dobra praca trzymana do emerytury hehe
są przykłądy ludzi ze po elblaskich uczelniach zrobili tzw karierę, dostali lepsza pracę ale nie w elblagu, niestety heheh PWSZ nie jest zła ale dalej trzeba się rozwiajć.
Nie chce się pracować. .. to bardzo dziwne: jestem bezrobotna i z wielka chęcią pójdę do pracy. Pytanie cóż za ''specjalisty''szukasz!
Nie wierze, że nie masz chętnych do pracy. .. może wymaganie za wysokie: 25 lat, 10 lat doświadczenia, bez dzieci- haha
Jestem z wykształcenia nauczycielem języka polskiego - nigdy nie pracowałam w szkole. Składałam cv chodziłam, rozmawiałam itp - nie udało się.
Wyjaśnienie jest proste: nie zwolnią ''starego''nauczyciela dla młodego.
Można powiedzieć: zmień wykształcenie.
jak? Bez pracy nie mam pieniędzy, żeby zapłacić za studia, kursy, itp.
Ktoś powie: są dzienne, bez płatne.
A co zrobię z dzieckiem? Samego go nie zostawię! Za przedszkole się płaci, za opiekunkę tez!
I koło się zamyka! Nie mam doświadczenia, a jak zdobyć doświadczenie jak nie ma pracy!!!!
Miałam kilka ofert stażu z UP. Wszystkie z błędami nawet adresowymi. Na dodatek u pracodawców do których mnie wysłano z UP okazało się, że szef chce zupełnie kogoś innego-nie spełnia oczekiwań. Za śmieszne 840 zł. stażowego za które płaci UP.
co ty kolego wiesz o przedsiębiorcach. a może sam zostań przedsiębiorcą ? Dasz pracownikowi 4500,a czasami kawę podasz. Powodzenia
Norwegia niedaleko, 15 000 zł bez problemu sie zarabia
a jaka to firma