A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
przed nami kilka miesięcy spokoju bo cykliści odwieszą rowery na haki
Do przedostatniego a ciebie głabie nie obowiązują znaki interpunkcyjne?? nie bądź madrzejszy od telewizora
Zawsze na tym portalu trafi się będzwał co szuka przecinków a nie czyta tematu.
Nie ma to jak wrzucać wszystkich do jednego wora. Sporo jest nieuważnych rowerzystów, ale i równie sporo jest nieuważnych kierowców i chyba każdy spotkał się z osobami, które prawa jazdy mieć po prostu nie powinny. Prawda jest taka, że debil będzie debilem - bez względu na to, czy jedzie rowerem, samochodem, czy idzie na pieszo; )
PS: rodzicom prowadzącym wózki z dziećmi po ścieżkach rowerowych powinni ograniczać prawa rodzicielskie za narażanie życia i zdrowia dzieci.
Won z rowerami na przejściach, jezdni i chodnikach, jeżdzić do lasu i na trakty turystyczne. Chcą jeżdzić to niech zdadzą egzaminy z ruchu drogowego. To są matoły.
do ostatniego kometarza. zamilcz frustracie. mam prawo jazdy a mimo to do roboty codziennie dojezdzam rowerem. jezdze glownie po ulicy bo jazda po tych smiesznych sciezkach z wysokimi kraweznikami powoduje niszczenie opon i rozcentrowanie kół. nic nie dalo powolanie oficera rowerowego, ten okazal sie takim samym miernym urzednikiem jak cala reszta tych partaczy z UM. oficer ciagle toleruje te prowizorki ktore nazywa drogami dla rowerow. radze elblaskim rowerzystom jezdzic po jezdni. w ten sposob pokazmy tym miernotom z UM swoje niezadowolenie z tych bubli nierownych, z wysokimi kraweznikami, niczym nieoddzielonymi od chodnika, ze slupami, smietnikami przystankami na drodze. skoro oni nie szanuja rowerzystow to pokazmy im srodkowy palec i jezdzijmy po jezdni. swoja droga moze juz czas przeprowadzic konkurs na nowego oficera rowerowego? ten obecny sie nie sprawdzil
Ja niestety nie odważyłbym się jeździć rowerem po ulicy. Za dużo czubów jeździ samochodami to raz, a dwa - musiałbym chyba jeździć środkiem drogi (co oczywiście odpada), bo jeżdżąc blisko krawężnika narażam się na jazdę po szkle, patykach, kamieniach i innych śmieciach zamiatanych tam przez samochody, a także dziurach i studzienkach.