Wprawdzie Węgier, ale nasz elbląski
Dziś szefowie EPEC i EPWiK oraz prezydent Jerzy Wilk przekazali obraz Kaspra Bekiesza elbląskiemu muzeum (fot. AD)
Antykwariusz z Sopotu rzucił hasło, które podchwycił prezydent Elbląga, a z pieniędzmi pospieszyły dwie spółki. Przeprowadzono transakcję, w efekcie której przyjechał do nas Kasper Bekiesz, z pochodzenia Węgier, historyczny obrońca naszego miasta. Przyjechał w ramach i na płótnie, bo to obraz pędzla francuskiego malarza datowany na wiek XVIII. Muzeum Archeologiczno-Historyczne pęka z dumy.