Ryby zdechły, winnego brak
Martwe ryby znaleziono w rzece, pomiędzy basenem a amfiteatrem (fot. arch. AD)
W niedzielę pracownik Polskiego Związku Wędkarskiego sprawdza zgłoszenie i okazuje się, że w Kumieli pływają martwe ryby. Następnego dnia rano odpowiednie służby pobierają próbki wody do badania oraz zabierają zdechłe pstrągi i ślizy, żeby sprawdzić, co je zabiło, bo już w tym momencie wiadomo, że to nie przyducha. Tydzień później badania wskazują, że ryb nie zabiła choroba, prawdopodobnie nie zginęły od zanieczyszczeń. O co więc chodzi? O czas.