UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

W sumie samochód stał pod samym murem. Nie było żadnej odległości bezpieczeństwa tym bardziej, zę jak mówi poszkodowana: " Kilka lat temu rozebraliśmy garaże, które znajdowały się wzdłuż feralnego ogrodzenia [. .. ] A ogrodzenie jest w coraz gorszym stanie" Skoro ogrodzenie było stanie tragicznym kto przy zdrowych zmysłach stawia pod nim samochód nie zachowując odpowiedniej odległości. Wymiana ogrodzenia to jedno, ale posiadanie świadomości o jego złym stanie i działanie na zasadzie, " a może nic się nie stanie" to drugie.

niewiemalesiewypowiem