- 61-letnia kierująca pojazdem nissan tiida, jadąc ul. Łęczycką od strony cmentarza Dębica w kierunku ul. Grottgera, wyjeżdżając z łuku drogi z niewyjaśnionych przyczyn nagle zjechała na pobocze, przecinając przeciwległy pas ruchu - mówi sierż. sztab Maciej Krztoń z elbląskiej "drogówki". I kontynuuje: - Następnie odbiła mocno w prawo, nissan przejechał na prawą stronę drogi i wpadł do rowu, dachując. Świadkowie zdarzenia, którzy jechali z przeciwka, mówią, że prędkość z jaką jechał nissan była nieznaczna. Z kolei kierująca powiedziała nam, że w pewnym momencie coś się stało z układem kierowniczym jej pojazdu i zblokowało jej kierownicę.
Na miejsce oprócz policji wezwano pogotowie ratunkowe i straż pożarną. Strażacy z JRG1 zabezpieczyli miejsce zdarzenia, postawili nissana na koła i odłączyli akumulator. Zespół pogotowia ratunkowego zabrał do szpitala na badania pasażerkę, która odniosła ogólne obrażenia ciała. Kierująca była trzeźwa.
- Odcinek ul. Łęczyckiej, na którym doszło dzisiaj do dachowania, jest dosyć niebezpieczny - dodaje sierż. sztab. Maciej Krztoń. - W ciągu roku dochodzi tutaj do kilkunastu zdarzeń drogowych. W tym samym rowie leżało już kilka aut. Warto, aby kierowcy jeździli tędy ze szczególną ostrożnością i stosowali się do obowiązujących tu ograniczeń prędkości - kończy elbląski policjant.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter