A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Jeśli chodzi o odroczenia to może ta sama osoba która załatwiła spowalniacze na Moniuszki? Chyba że w okolicy znalazł się ktoś ważniejszy i równie wrażliwy na hałas.
Gdyby UM oddał go w prywatne ręce, prywatny właściciel zrobił by z niego cacuszko :)
A możnaby zrobić tam coś na wzór Parku Śląskiego w Zabrzu. No ale notable miejscy pieniądze unijne przejedli.
w takie miejsca zapraszać Tuska, Kaczyńskiego, delegacje z Kaliningradu, organizatorów mistrzostw świata w siatkówce i wielu innych przy których można wypłynąć na szersze wody i tam organizować konferencje prasowe czy dni elbląga a nie ciągle chwalić się starówką.
tak bardzo PO i SLD w niego inwestowało i tak dbało ze teraz są wyniki
Z jednej strony szkoda amfiteatru, ale z drugiej na co go dzisiaj wykorzystać? Wątpię żeby można by tam dzisiaj cokolwiek sensownego robić, nawet nie ma gdzie samochodu zaparkować gdyby zjawiło się więcej ludzi. Teraz opłaca się starówka i wyspa spichrzów.
a może wolny Elbląg
Dlatego czasami zaglądam do Braniewa:) Zwłaszcza na Dni Braniewa. Mają amfiteatr i potrafią zrobić z niego użytek Szacun.
.. .a to dlatego, że panuje moda na gigantomanię. Duże projekty trzeba dzielić na etapy kilkuletnie, dzięki którym nie trzeba się zadłużać w bankach. Po wykonaniu jednego etapu, ta część już powinna być możliwa do wykorzystania, podczas gdy w drugim i trzecim roku będzie trwać gdzieś z boku, etap 2 lub 3.Władze różnych miast nie potrafią czegoś zbudować na miarę swoich możliwości budżetowych, tylko albo wydadzą kilka mln zł albo wcale. Widziałem projekt jego modernizacji. Faktycznie, jest ciekawy, ale zbyt drogi. Jak na razie, można by go odnowić dużo skromniejszym sposobem. Wystarczy wymienić ławki w części środkowej naprzeciw sceny, oraz może 5 poziomów ławek nieco na lewo i prawo. Może jeszcze jakieś proste zadaszenie, aby deszcz nie lał się na sprzęt (bo czasami imprezę zaczyna się w słońce, a za 2 godziny nadciąga deszcz). To by już wystarczyło aby na małą skalę organizować w lato (a może i wiosną i wczesną jesienią) jakieś małe imprezy kulturalne, rozrywkowe itp. np. lokalni młodzi artyści z miasta mogliby tam w każdą sobotę, po umówieniu się z administratorem obiektu (np. Młodzieżowym Domem Kultury), zająć scenę i pograć tak jak potrafią. Prąd do małego nagłośnienia (do określonego limitu kW) niech by sponsorowało miasto. Niech sobie młodzi pograli. Dalszą część modernizacji trzeba rozkładać w czasie, co kilka lat zrobić kolejny etap.
Jonas - trochę wyobraźni. Jakoś zawsze ktoś tam grał i nie było problemu. Wszędzie trzeba jeżdzić autem? Można postawić gdzieś obok i przejść się albo w ogóle go nie brać i taxi lubi autobus a jak za daleko to nie idź. Komu zalezy to przyjdzie. Amfiteatr nadaje się jak nic na kameralne imprezy szkolne i nie tylko i nie potrzeba tutaj masy ludzi z autami ktorzy juz widza problem, w dodatku sztuczny. Jest wiele, wiele możliwości na to miejsce ale przecież nie ma gdzie zaparkować no taak, hehe i po kłopocie. nie robimy nic.