Gęsia Góra to jeden z najbardziej urokliwych zakątków Elbląga, ale do niedawna mocno zaniedbany. Rosły tam bujne chaszcze, walały się śmieci. Góra została w końcu uporządkowana - wykoszono trawę i krzaki, usunięto odpady, a następnie przyszedł czas na roboty budowlane. Do Budżetu Obywatelskiego trafił bowiem wniosek o zagospodarowanie tego terenu . Na dawnym wzgórzu Ludendorffa znajdują się pozostałości po monumentalnym pomniku niemieckich żołnierzy, poległych w czasie I wojny światowej, a współcześni elblążanie chcieli tarasu widokowego. I go dostali. Za niewiele ponad 130 tys. zł. W grudniu 2013 r. inwestycja została zakończona. Na górze są alejki, jest zadaszenie, jest miejsce na grilla czy ognisko. Góra przyciąga tych, którzy chcą się opalać, spacerują z kijkami, biegają, chcą spędzić czas w gronie znajomych piekąc kiełbaski. Przyciąga jednak i wandali. Krótko po oddaniu do użytku tarasu były widoczne pierwsze zniszczenia. I tak jest nadal, choć jak zapewniają miejscy urzędnicy, nie odbiegają one o zniszczeń, które dotykają ławki czy stoły w parkach.
- Na Gęsiej Górze są lekko podniszczone stoły, nieznacznie ławki, doszło do podpalenia poliwęglanu, a przy palenisku nie ma już 5-6 kostek kamiennych (zdjęcie poniżej) - wylicza Elżbieta Gieda z Departamentu Inwestycji Urzędu Miejskiego w Elblągu. - Zniknęły też krzewy, co było do przewidzenia. Teren jest oddalony od najbliższych zabudowań o ok. 300 metrów. Zanim ktoś zdąży zainterweniować, sprawcy uciekają. Terenem zarządza Zarząd Zieleni Miejskiej, który monitoruje sytuację. Przede każdym weekendem teren jest sprzątany. [fotor]
Policjanci przyznają, że w ciągu pół roku podjęli tylko cztery interwencje na Gęsiej Górze. Teren patrolują również strażnicy miejscy, ale jak wskazuje komendant Jan Korzeniowski, do dewastacji dochodzi nocą.
- Trzeba pomyśleć o dodatkowym zabezpieczeniu tego terenu, bo przecież na jego zagospodarowanie miasto wydało pieniądze - wskazywała podczas wczorajszego (5 czerwca) spotkania Komisji Bezpieczeństwa i Spraw Samorządowych radna Maria Kosecka.
Monitoring jednak nie jest przewidywany, bo to za duży koszt przy małej skuteczności reakcji - wskazywali inni członkowie komisji.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter