A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Rowery na tory ! Ulice dla samochodów !
W innych miastach (bogatszych, ale mających relatywnie gorszą infrastrukturę rowerową niż Elbląg) w promocję rowerów oraz wzajemnej życzliwości angażują się lokalni patrioci-milionerzy, a u nas niezmiennie maruderzy tylko wysuwają listy roszczeń. Czy to się kiedyś zmieni? Poczytajcie sobie dla odmiany o ludziach z bardziej cywilizowanym podejściem: http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,16058763,Voelkel__Z_siodelka_roweru_swiat_jest_piekniejszy.html
Cyt. " Od trzech pełni funkcję oficera rowerowego, społecznie i bez etatu" . Patrząc na to co robi można by rzec, jaka płaca taka praca. Jednak pełni tę funkcję może i bez etatu ale nie społecznie. Społecznie oznaczałoby że nie dostaje z tego tytułu żadnego wynagrodzenia. Więc skoro otrzymuje wynagrodzenie powinien być rozliczany z efektów, a jakie są każdy widzi. Ja widzę kontrapas na wspólnej, słupy na pasach dla rowerów i ich krawędziach, stojaki rowerowe z których mało kto korzysta i masę pozornych działań które trzeba zamieścić w raportach, sprawozdaniach itp. które pokazują " postępy" w rozwoju infrastruktury rowerowej w naszym mieście.
zaraz zaraz, jeśli pracuje społecznie to rozumiem po godzinach swojej oficjalnej pracy w urzęedzie czyli po 15.30 staje się oficerem rowerowym, a przecież tak nie jest, sam Kamm zaprasza do siebie do urzędu w godzinach przed 15.30,w godzinach swojego zatrudnienia " społecznie " zajmuje się sprawami rowerowymi np. nadzoruje prace przy tych stojakach, organizuje jakieś pseudokonsultacje itp. nie chodzi, o to, żebym się czepiał ale mówienie, że ten pan pracuje społecznie to zwykła blaga, jest zatrudniony w urzędzie i w ramach tego zatrudnienia zajmuje sie z marnym skutkiem zresztą polityka rowerową, cała ta gadanina o " społecznym" działaniu to kolejna kompromitacja
Jestem kierowcą, pieszym (chyba jak każdy; ) ) i rowerzystą. Zawsze bałam się jeździć po ulicy, ale odkąd jestem kierowcą (który zwraca uwagę na rowerzystów i nie ma nic przeciwko nim) nabrałam na nią odwagi. Najbardziej jednak irytują i mega drażnią mnie piesi, którzy chodzą po ścieżkach rowerowych. Czasami jestem w stanie zrozumieć jeśli chodnik jest zbyt wąski lub porusza się po nim wiele osób, wtedy można sobie na chwilę zejść na ścieżkę rowerową o tyle nie rozumiem ludzi, którzy korzystają ze ścieżki przy Bażantarni spacerując sobie po niej jak gdyby nigdy nic i jeszcze mają pretensje do rowerzystów jak zwróci im się uwagę.
działa społecznie w godzinach swojego zatrudnienia, no czegoś tak głupiego nie słyszałem jeszcze, ale dzięki za to bo to pokazuje wskazuje na wysoce wyspecjalizowaną cwaniakowatość w samokreacji, paranoi elbląskich ciąg dalszy, niech kwitnie nam społecznictwo, ale tylko w godzinach pracy oczywiscie
Przepraszam, ale gdyby obowiązkowo jakaś lampka z przodu i w tyle, to tak niewiele, a jednak będzie widać jadącego Bóg wie dokąd i po co.
tego czlowieka nalezalo pogonic wraz z grzesiem nowaczykiem. mam wrazenie ze jest on oderwany od rzeczywistosci a jego dzialania nie skupiaja sie na rozwiazywaniu rzeczywistych problemow z infrastruktora rowerowa. To co trzeba zrobic jako pierwsze to on mowi ze sie nie da. a przez 3 lata zajmowal sie stojakami do ktorych nie prowadza zadne drogi rowerowe oraz propagandowymi wycieczkami rowerowymi z grzesiem. n ktore i tak odbywaly sie po zamknietych ulicach a nie tych chodnikach rowerowych.
nowa (stara) prawica rekrutująca się z młodych, gniewnych manipulowanych przez stare, wyleniałe wilczury niepotrzebnie jątrzy i fermenci na portelu. Brak podawania logicznego i merytorycznego uzasadnienia, komentowanie wszelkich poczynań konstatacją pt zwolnić czy wyrzucić. .. błazenada! Sen o władzy dużych dzieci może się spełnić ale w stosownym czasie np za lat 10-20,po skutków weryfikacji ich pracy- ale pracy a nie bałaganienia. Piesi w naszym mieście mają ciężkie życie, często wchodzą na ścieżki rowerowe aby zwyczajnie zyskać na czasie, nie zaś po to aby udowodnić swoją wyższość. To nie bezmyślność czy głupota ale konieczność powodują takie niefortunne i systematycznie powtarzające się sytuacje, ale konieczność. Z " dynamicznych" przejść dla pieszych łatwiej jest zdążyć pasem rowerowym na przystanki zkm- choć i to jest nie lada sztuką aby wkomponować się " truchtem' w swoiste normy logistyki elbląskiej. Nie ma skutku bez przyczyny.
do mądry jedyny- na mądrego zawsze znajdzie się mądrzejszy! bezczelny człowieku, my nie jesteśmy durniami!!!