EPT bada śnięte ryby z Druzna

15
30.05.2014
EPT bada śnięte ryby z Druzna
(fot. nadesłane)
Trwają badania wody i śniętych ryb, wyłowionych z jeziora Druzno i rzeki Wąskiej. Wiadomo już, że przyczyną nie była ani niska zawartość tlenu w wodzie, ani obecność w niej azotu czy fosforu. Inspektorzy ochrony środowiska badają także próbki pod kątem występowania pestycydów. Wyniki mają być znane w przyszłym tygodniu, część badań przeprowadzają laboranci z Elbląskiego Parku Technologicznego.
Wyniki niektórych badań można otrzymać szybko, a na wiele trzeba poczekać dłużej, dlatego do tej pory mamy tylko częściowe wyniki. Nie stwierdziliśmy, by przyczyną śnięcia ryb była niska zawartość tlenu, czy zbyt wysoki poziom azotu lub fosforu, te wartości były przekroczone minimalnie i nie miały wpływu na to, co się stało w rzece Wąskiej – mówi Bogdan Meina, dyrektor Warmińsko-Mazurskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Olsztynie. - Nadal są badane tusze ryb, m.in. na obecność pestycydów.
   Jak się dowiedzieliśmy, badania prowadzone są przez Instytut Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie, a także przez... Elbląski Park Technologiczny. - Sami zaproponowaliśmy Polskiemu Związkowi Wędkarskiemu, by bezpłatnie przepadał u nas tusze ryb w nowoczesnym laboratorium. Wyniki przekażemy policji, która w tej sprawie prowadzi dochodzenie – powiedział nam Paweł Lulewicz, dyrektor EPT.
   Przypomnijmy, że Polski Związek Wędkarski wyłowił z rzeki Wąskiej i jeziora Druzno ponad tonę śniętych ryb. To największa katastrofa ekologiczna w historii naszego regionu. Sprawę bada policja. Nie wiadomo jeszcze, co była przyczyną katastrofy. Jedna z hipotez mówi o błędzie pracownika jednej z pasłęckich firm.
   
   O katastrofie przeczytasz więcej w naszych artykułach:
   Ekologiczna katastrofa w rzece Wąskiej
   Takiej katastrofy nie pamiętają najstarsi wędkarze
   Kto za to odpowie?
   
   
RG

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Rezerwat ptactwa wodnego znajdujący sie na trasie przelotów wielu gatunków. Połączenie z Zalewem Wislanym. i wreszcie część wody dla Elbląga pobierana jest z ujecia wody na ul. Malborskiej gdzie podziemne wody mają kontakt z wodami z rzeki Elbląg! Tutaj trzeba bić na alarm! Przecież to jest zagrożenie dla ludności i nie tylko dla wędkarzy! Jeśli trzeba wyślijcie próbki do PANu albo do zagranicznych laboratorii! Dwa tygodnie skazenie środowiska na ogromną skalę a tu cisza!??? i robią sobie ćwiczenia z ataków terrorystycznych! Kfa mac!
szimurina (2014.05.30)

info

31  
  0
Liczba martwych zwierzat na dużym obszarze wskazuje na dużą toksyczność dla organizmów żywych tzw letalność. Kto zagwarantuje że toksyczne związki nie dostaną się do wód podziemnych???
szimurina (2014.05.30)

info

21  
  0
Miejmy nadzieję że w tym roku skończą, ostatnio w tv tak zachwalali Elbląg, że takie badania i wyniki to dla nich pół godziny. Jak widać znowu propaganda tuskolandowa
(2014.05.30)

info

5  
  7
Jeszcze rok temu nad Drużnem można było spotkać takie okazy. .. zastanawiam się co się z nimi stanie???
(2014.05.30)

info

14  
  0
.. .. .a może trzeba poobserwować firmy zajmujące się regulacją Wąskiej-budokop, ekomel oni też myją maszyny w rzece. .. ..
ekopastuch (2014.05.31)

info

3  
  3
Widze na rynku pojawiły sie tanie ryby, czy to z Drużna ?
(2014.05.31)

info

3  
  3
Abel - I. A może to prezent po poszukiwaniach gazu łupkowego? W Polsce dokonano ( stan z 2013r. ) już 8 szczelinowań horyzontalnych ( głównie na Pomorzu i Kaszubach), co oznacza wbicie w naszą ziemię 8 x 20 mln litrów wielce toksycznego Płynu Szczelinującego z rozlicznymi kancerogenami, naurotoksynami i mutagenami. To jest razem 160 mln litrów Trucizny. Z tego 60% zostaje w ziemi, a 40% wypływa z powrotem, automatycznie, . jako Ścieki Pofrakturacyjne ( Fracking = Szczelinowanie). To jest dla gaz-firm największy kłopot, bo to WIDAĆ i Trucizna ta musi być zbiornikowana w naziemnych, specjalnie zabetonowanych i wyłożonych folią ( by nie było kontaktu z glebą) Stawach. Na firmowych zdjęciach amerykańskich gaz-koncernów widzimy Wieżę Wiertniczą (odwiert), a tuż obok - owe Stawy z Trucizną ( oszczędność na transporcie Ścieków). Otóż - NIGDZIE w POLSCE - N I E - M A - TYCH STAWÓW POFRAKTURACYJNYCH !!!!. .. cd. - niżej
abel89 (2014.05.31)

info

5  
  1
abel II. ...cd... Po 8 szczelinowaniach za gazem łupkowym mamy razem wypływających automatycznie Ścieków: 64 mln litrów czyli 3200 cystern po 20 tysięcy litrów każda! (z jednego odwiertu - 400 cystern ! też nieźle) NIE WIEMY GDZIE PODZIAŁO SIĘ 3200 CYSTERN Z TRUCIZNĄ !!! Czyżby została ona , jak w USA, zrzucona na dziko - na pola, na pobocza dróg, do rzek? Mówi prof. Robert W. Howarth z amerykańskiego Cornell University. ”…z danych wynika, że w USA w 2010 r. odzyskane było tylko ok. 3 proc. wody wlewanej do odwiertów. - Jednej trzeciej wody w ogóle brakuje (w danych), nikt nie wie, co się z nią stało. Podejrzewamy, że została rozwieziona ciężarówkami i zrzucona wzdłuż dróg. Dwie trzecie jest przewożonych do miejskich oczyszczalni ścieków, czyli materiał ten pływa w rzekach i jeziorach”… http://finanse.wp.pl/kat,9231,title,Amerykanski-ekspert-wydobycie-gazu-lupkowego-powoduje-problemy-w-USA,wid,13867113,wiadomosc.html
abel89 (2014.05.31)

info

3  
  1
wszyscy wkoło wiedzą że to sprawka icc pasłek mieli tam awarie amoniaku. ale i tak im nic nie udowodnią chyba że pracownicy puszczą parę z ust.
ROBOL (2014.05.31)
ale to nie mógł być amoniak, wyszedł by w analizie w 10 minut
mrgonzo (2014.05.31)