Z wstępnych ustaleń pracujących na miejscu zdarzenia policjantów wynika, że 69-letni kierujący oplem astra z nieznanych przyczyn na Węźle Południe (dawniej Raczki) wjechał z ul. Warszawskiej "pod prąd" na pas ruchu drogi S7. W tym czasie trzy pojazdy osobowe jadące w kierunku Gdańska wyprzedzały auta ciężarowe. Pierwszy jechał kierowca volkswagena passata, który widząc nadjeżdżającego z przeciwka na "czołówkę" opla zdążył zjechać na prawy pas ruchu. Niestety, na wykonanie takiego manewru nie starczyło czasu 35-letniej kierującej bmw. Jej pojazd prawdopodobnie najpierw delikatnie uderzył w tył poprzedzającego go passata, a następnie doszło do czołowego zderzenia z astrą. Jadący za bmw kierowca forda fiesta nie wyhamował i uderzył w bmw.
Na miejsce wypadku wezwano służby ratownicze i policję. Strażacy z JRG1 po przybyciu zabezpieczyli miejsce zdarzenia, następnie wydostali z bmw ranną kobietę i przekazali ją zespołowi ratownictwa medycznego. Do czasu przybycia drugiej karetki udzielili pierwszej pomocy przedmedycznej poszkodowanemu kierowcy opla. Zneutralizowali również wyciekłe z uszkodzonych pojazdów płyny eksploatacyjne.
- Dwie ranne osoby zostały zabrane do szpitala - mówi Jakub Sawicki z zespołu prasowego KMP w Elblągu. I dodaje: - Dwaj pozostali uczestnicy tego zdarzenia nie odnieśli praktycznie obrażeń. Ruch w kierunku Gdańska na czas pracy służb ratunkowych, funkcjonariuszy "drogówki" i policyjnego technika został prawie całkowicie wstrzymany. Obwodnicą mogą poruszać się jedynie pojazdy ciężarowe, wszystkie pozostałe są kierowane objazdem od Węzła Wschód przez miasto w kierunku ul. Żuławskiej i Węzła Południe. 69-letniemu sprawcy wypadku za stworzenie szczególnego zagrożenia na drodze zostanie zabrane prawo jazdy - kończy rzecznik elbląskiej policji.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter