- O godz. 17.52 otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarze samochodu w jednym z garaży przy ul. Malborskiej - mówi mł. kpt. Piotr Woliński z JRG1 w Elblągu. - Pierwszy zastęp na miejscu był już po czterech minutach. Praktycznie cały garaż był objęty płomieniami ze znajdującego się w środku palącego się mercedesa. Podaliśmy dwa prądy piany gaśniczej i ogień został w stosunkowo szybkim czasie ugaszony. Z garażu strażacy wynieśli kilkanaście różnych zbiorników wypełnionych paliwem - w sumie było tego około 200 litrów oraz dwie gazowe butle turystyczne. Po skończonej akcji miejsce pożaru przekazaliśmy policji - kończy mł. kpt. Piotr Woliński.
W wyniku tego pożaru właściciel pojazdu odniósł ogólne obrażenia ciała oraz doznał poparzeń obu rąk. Strażacy przed przyjazdem karetki pogotowia ratunkowego udzielili mu pierwszej pomocy przedmedycznej. Na poparzone ręce zastosowali opatrunki hydrożelowe, podali również rannemu mężczyźnie tlen. Po przyjeździe karetki został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego i przewieziony do szpitala.
- Ze wstępnych ustaleń pracujących na miejscu zdarzenia policjantów wynika, że do pożaru doszło prawdopodobnie w czasie przelewania paliwa - mówi asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - W związku z tym, że w garażu przechowywane i magazynowane były znaczne ilości paliwa, to o tym fakcie powiadomimy również Izbę Celną. Przypominam, że gromadzenie znacznych ilości paliwa czy materiałów łatwopalnych w miejscach do tego nieprzeznaczonych i nieprzystosowanych może zakończyć się tragedią.
Błyskawiczna akcja strażaków prawdopodobnie zapobiegła tragedii. Aż strach pomyśleć, co by się stało, gdyby zmagazynowane w garażu w różnych pojemnikach paliwo wybuchło.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter