Na działkach robi się gorąco. Przyczyną nowe przepisy

48
20.05.2014
Na działkach robi się gorąco. Przyczyną nowe przepisy
Działkowcy z Relaksu i Transbudu chcą działać na własny rachunek (fot. Witold Sadowski)
Dwa elbląskie rodzinne ogrody działkowe chcą się odłączyć od centrali i założyć własne stowarzyszenia. - Złożyliśmy już dokumenty w sądzie, ale władze okręgowe robią wszystko, by nam utrudnić odłączenie – twierdzą działkowcy z ogrodów Relaks i Transbud, mieszczących się na Bielanach.
Możliwość odłączenia się od Polskiego Związku Działkowców i założenia własnych stowarzyszeń dała nowa ustawa, która weszła w życie w styczniu tego roku. Zgodnie z jej przepisami działkowcy mają 12 miesięcy na decyzję, czy zostają w obecnych strukturach czy zakładają własne. W Elblągu są już pierwsi chętni do secesji – działkowcy z ROD Relaks i Transbud, które mieszczą się na Bielanach.
   - Podjęliśmy uchwałę o zawiązaniu własnego stowarzyszenia. Na 139 działkowców na zebraniu było 70 osób. 63 działkowców złożyło rezygnację z członkostwa w strukturach Polskiego Związku Działkowców, następnie 70 osób zagłosowało za powołaniem naszego własnego stowarzyszenia. Wszystkie dokumenty są już w sądzie – mówi Tadeusz Jędrzejewski z ROD Relaks.
   Takie same decyzje zapadły w Transbudzie i jak twierdzą działkowcy, wtedy kłody pod nogi zaczęły im rzucać władze okręgowe PZD.
   - Prezes okręgowego związku robi wszystko, by nie dopuścić do odłączenia. Zablokował konto bankowe, na które wpływały pieniądze działkowców i z którego opłacaliśmy należności za wodę, prąd, wywóz śmieci. Pieniądze są zamrożone, a już wkrótce trzeba będzie zapłacić za wodę około 10 tysięcy złotych, za prąd kilka tysięcy. Interweniowaliśmy w banku, ale na razie bez skutku – twierdzi Janusz Pankowski, prezes ROD Relaks. - Prezes okręgu ma do nas pretensje, że nie powiadomiliśmy go o zebraniu listem poleconym, mimo że nie mamy takiego obowiązku. Zasłania się zapisami statutu PZD, zamiast stosować przepisy nowej ustawy, które dokładnie przestudiowaliśmy i to my mamy rację. Jako przykład podam pismo, jakie otrzymałem z okręgu, w którym prezes informuje mnie o wygaśnięciu mojego mandatu w PZD i powołuje się na artykuł statutu mówiący o... wygaśnięciu mandatu z powodu śmierci. Może to znak, że będę długo żył – śmieje się Janusz Pankowski, choć do śmiechu działkowcom nie jest.
   
   Chcemy, by ludzie odczuli zmianę
Na działkach robi się gorąco. Przyczyną nowe przepisy
(fot. Witold Sadowski)
Działkowcy z Transbudu i Relaksu czekają teraz na decyzje Sądu Okręgowego w Olsztynie o zarejestrowaniu swoich stowarzyszeń. To może potrwać nawet trzy miesiące, dlatego działkowcy obawiają się, co przez ten czas będzie się działo z ich ogrodami.
   - Zarząd okręgu twierdzi, że nasze decyzje są nieważne i grozi nam wprowadzeniem zarządu komisarycznego – mówi Roman Józwowski, prezes ROD Transbud.
   - Umowy za wodę, prąd, śmieci są wystawione na mnie jako prezesa, taka praktyka jest w każdym ogrodzie. Jeśli władze okręgowe dalej nam będą robić trudności, to je po prostu rozwiążę i niech prezes okręgu opłaca te faktury, skoro zablokował nam konto – dodaje Janusz Pankowski. - My chcemy, by ludzie odczuli zmianę, sami chcemy gospodarować na terenach, które uprawiamy. A nie utrzymywać osoby, które pracują w centrali, na którą przeznaczamy 35 procent składek.
   
   Tutaj chodzi o majątek
   Z zarzutami działkowców nie zgadza się Bolesław Mikołajczyk, prezes Okręgowego Zarządu Polskiego Związku Działkowców w Elblągu. - Nie mam nic przeciwko odłączaniu się i zakładaniu własnych stowarzyszeń. Ani nie zabraniałem, ani nie namawiałem do tego. Ale niech to się odbywa z głową, bo tutaj chodzi o spory majątek, na który działkowcy pracowali przez kilkadziesiąt lat, a który w tej chwili jest w zawieszony w prawnej próżni - mówi Bolesław Mikołajczyk. - Działkowcy z dotychczasowego zarządu zrezygnowali z członkostwa w PZD, nowego stowarzyszenia nie ma. Muszę jako prezes dbać o majątek PZD, bo taki jest mój obowiązek. Na przykład o hydrofornię, z której na Bielanach korzystają w sumie cztery ogrody, nie tylko Relaks i Transbud. Dlatego wprowadzimy zarząd komisaryczny w obu ogrodach, by można było w tym miejscu prowadzić normalną działalność.
   Zarząd okręgu PZD wystąpił także do Sądu Okręgowego w Olsztynie, by podczas procesu rejestracji nowych stowarzyszeń mógł być stroną w tej sprawie. - Jeśli sąd uzna, że wszystko jest zgodne z prawem, to oczywiście przekażemy majątek nowym stowarzyszeniom – mówi prezes Mikołajczyk. - Ale chciałbym powiedzieć wszystkim działkowcom, że decyzje o odłączaniu i zakładaniu własnych stowarzyszeń wiążą się także z różnymi obowiązkami i kosztami. Przecież ktoś będzie musiał za to zapłacić: za rejestrację, radcę prawnego, pieczątki i inne rzeczy. Ciekawe, czy o tych sprawach też działkowcy na zebraniach się dowiadują.
   Sprawa secesji będzie z pewnością budzić emocje w ciągu najbliższych miesięcy, tym bardziej że w wielu elbląskich ROD-ach zebrania jeszcze się nie odbyły. Na razie chęć odłączenia się od centrali zgłosiły trzy rodzinne ogrody działkowe, licząc razem z Relaksem i Transbudem.
   
Rafał Gruchalski

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Panie Mikołajczyk! Jakie koszty rejestracji, pieczątek i tzw inne rzeczy. rejestracja to koszt 0 (zero) złotych!!! To co Pan straszysz, bo tak to odbieram! Pieczątki? jedna z 30 zł. a potrzeba ze trzy. Razem z ok. 100 zł. A od razu radca prawny? Wcale nie musi być ! Ludzie w nowych stowarzyszeniach potrafią myśleć równie dobrze i nawet będą lepiej prowadzić stowarzyszenia. Od razu będą sprawy w sądzie? itd. Czasy komuny się skończyły, a okręgowy ROD boi się o pracę dla siebie, kolesi i straszy, że ROD- y czytaj nowe stowarzyszenia nie dadzą rady! 35% to wcale nie mało kasy z jednego ogrodu! A dużo rzeczy można zmienić na lepsze - nowe linie wodociągowe, linie energetyczne, ścieżki, aleje, parkingi, itd. A już blokowanie konta i zarząd komisaryczny to już parodia! Też się odłączę i 15 ludzi znajdę!
mojeRodos (2014.05.20)
Nareszcie te komuchy będą bez zajęcia. .. .
(2014.05.21)
Stare głupie capy żrą się o kawałek miedzy A ROBIĆ NI MA KOMU.
Orczyk (2014.05.21)

info

13  
  6
Szkoda, że autor nie zamieścił w tekście po co chcą działkowcy założyć stowarzyszenia i dlaczego się odłączają od związku działkowców. Ja nie doczytałam się, niestety.
(2014.05.21)

info

19  
  5
Niech słuzby drogowe zrobia porządek z tymi pęknięciami w poprzek asfaltu na Dąbka praktycznie od Shela do placu jagielonczyka, jeździ sie jak po drabinie i nikt nic nie robi
sdth (2014.05.21)

info

21  
  2
Ale straszy ludzi kosztami. Jakie koszta zw porównaniu z wami nierobami i cwaniakami
(2014.05.21)

info

17  
  37
A co właściwie daje odłączenie się od ROD ? Bo ja jestem w ROD SKOWRONEK, płacę rocznie ok. 160zł- jakie realne/ wymierne korzyści mielibyśmy z założenia stowarzyszenia? tylko proszę konkrety
skowroneczek (2014.05.21)
to że cała kwota którą wpłacasz zostanie w ogrodach a nie częściowo pójdzie do okręgu, no i to że działka będzie twoją własnością a nie tylko dzierzawa
jaaaaaaaaaaaaa (2014.05.21)
żeby nie było. .ja nie jestem sceptykiem, a tylko się pytam. Czy Stowarzyszenie może zagwarantować, że kwota, którą rocznie płacę nie wzrośnie np. kilkakrotnie. I czy na prawdę to już nie będzie dzierżawa? tylko własność?! jakoś ciężko mi w to uwierzyć. to pewnie trzeba będzie zapłacić podatek. .
skowroneczek_ (2014.05.21)

info

13  
  1
Działki to relikt PRL-u i najwyższa pora coś z tym dinozaurem zrobić. To doskonałe miejsca na zabudowę rodzinną. Tylko pytanie : Kto tam ma się budować ?
(2014.05.21)

info

5  
  26