- 11-latek przyniósł do szkoły fiolkę z podejrzaną substancją. Fiolkę wielkości filtra od papierosa - mówi asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. - Zaniepokoiło to nauczycieli, którzy powiadomili policję, pogotowie i straż pożarną.
- Na miejsce przyjechały trzy wozy strażackie - dodaje kpt. Przemysław Siagło, rzecznik prasowy PSP w Elblągu. - W fiolce był kwas siarkowy. Gdy naczynie się stłukło po korytarzu rozniósł się drażniący zapach. Nasze zadanie polegało na przewietrzeniu obiektu. Nikomu nic się nie stało - podsumowuje strażak.
Policjanci radzą, by rodzice baczniej przyglądali się temu, co ich dzieci pakują do szkolnych plecaków.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter