Staram się również zainteresować właśnie tą drużyną (bo według mnie jest to jedyna elbląska drużyna piłkarska) moich dwóch synów. Jeden siedmio-, drugi dziewięciolatek. Ba, kilka razy nawet byli ze mną na meczu, w tej chwili rozpoznają już, który zawodnik gra na jakiej pozycji. Od kilku dni słyszeli o prezentacji drużyny, jednak do dnia dzisiejszego nie wiedzieliśmy, gdzie i o której godzinie to wydarzenie będzie miało miejsce.
Zdając się na zdrowy rozsadek i wieloletnie zabiegi Sz.p. Dzialaczy ZKS „Olimpia” Elbląg, aby utożsamiać się z tym klubem, przychodzić całymi rodzinami na mecze, kibicować, kibicować i jeszcze raz kibicować – obiecałem im, że pójdziemy, aby „być blisko swoich idoli” (tak jest na plakacie).
Do dnia dzisiejszego. Jak później zrozumiałem, trzeba mocno ważyć słowa, które się mówi do dzieci – a szczególnie, gdy jest to obietnica.
Panowie Prezesi! Proszę Księdza! Drogi Zarządzie! Oxiden Club? Miejsce, w którym urządzane są dyskoteki, jest bar z alkoholem itd., itp.? Czy nie ma w Elblągu innych miejsc? Czy godzina 21 (pewnie z poślizgiem) jest to czas i miejsce, aby urządzić prezentację drużyny?
Dla kogo to? Dla prawdziwych kibiców? A może dla tych kibiców, którzy kochają Olimpię, podczas meczów kibicując im z ogródka piwnego?
Jeżeli tak, to chyba władze ZKS „Olimpia” minęły się z powołaniem i tym, czym naprawdę powinna być prezentacja prawdziwej drużyny piłkarskiej.
Pozdrawiam piłkarzy – to nie oni są winni, że są ciągani po nocnych lokalach. Dla nielicznych.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter