A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Polecam omijac te ulice. Tam powinny byc barierki i przejscie podziemne (ze 2). Jadac 30-40km/h moze dojsc do tragedii!
Sądząc po wypowiedziach to olbrzymia ilość osób wie, że tam jest niebezpiecznie, bo przechodzą tam piesi przez jezdnie w sposób nieprawidłowy tak jak niektórzy tu napisali, ale niestety nie odbija się to na jeździe kierowców, bo czasami jeżdżą tam jak szaleni hmmm. .. .. niby wiedzą a mimo to zasuwają tymi autami, ale oczywiście potem jak dojdzie do wypadku to są naturalnie, że niewinni. Zawsze mówię, że ostrożności nigdy nie jest za wiele a po drugie przepisy o ruchu drogowym mówią, że prędkość należy dostosować do warunków na drodze, czyli jak jest kiepska widoczność i kierowcy wiedzą, że tam przechodzą często piesi to powinni przynajmniej trochę zwolnić i zachować szczególną ostrożność. .. i tyle.
Dziadek szedł ze sklepu z zakupami, babka jechała od strony ul gwiezdnej, sądząć po wieku dziadka, to raczej nie wbiegł na ulicę. musiał przejść przez pas ruchu aut jadących w stronę gwiezdnej. Zresztą kiedyś były pasy bliżej sklepu, ale sielanka robiąc wjazd na parking osiedlowy przesunęła pasy bliżej gwiezdnej
Do tego ponizej. jak bedziesz jecha ( przypuszczam ze jako pasazer) to zauwaz jaka jest widocznosc jak jedzie ktos z przeciwka po zmroku. Widzisz swiatla i kontur samochodu, a to co za nim juz nie. Jak dziadek wyszedl wlasnie zza takiego samochodu to kobita nie miala szans go zobaczyc. Juz lepiej wiodczni sa ci z prawej strony bo z tamtej nic kierowcow nie oslepia.
poczytałem te wypociny i tylko kilka sensownych wpisów, widać tępotę piszących, zastosujcie powiedzenie: lepiej nic nie pisać i niech myślą, że jesteście głupi niż zrobić jeden wpis i dać dowód, że mieli rację.
ja to widzialem, cale zdarzenie jak na dloni, babka miala faceta z 50-70 metrow przed soba i zadnego samochodu i walila na niego jak w sciane. .. .to była MASAKRA !!! myslalem ze sie zatrzyma, zreszta nie tylko ja. .. .ale jednak sie nie zatrzymala. .. byla zamyslona. .. nie wiem cholera wie. Wspolczucia dla rodziny :( i glupoty pieszych, dzis tam przejezdzalem 2 razy krew na chodniku a oni dalej zapieprzaja na przełaj po tej krwi w tym samym miejscu co 10 minut ktoś !!!!!
Do Mieszkaniec_Robotniczej
A My - Panie i Panowie kierowcy, też bywamy pieszymi!.
Kiedy spotyka mnie przyjemność ustąpienia mi pierwszeństwa ze strony kierowcy to kłaniam się w pas i przyspieszam kroku żeby uprzejma (nie ironicznie) Pani, Pan nie musieli oglądać mojego PAWIEGO spaceru po pasach. Kiedy jestem po drugiej stronie niestety stwierdzam, że kultura zdecydowanej większości pieszych jest w tej kwestii do pupy!. W Kwestii kierowców mam do powiedzenia tyle samo - bo to ci sami ludzie. Nie ważne kto jest winien że tacy jesteśmy, porostu starajmy się być inni, równajmy w górę, nie oglądajmy się na gorszych, bądźmy przykładem dla sąsiadów, kierowców, pieszych, sami dla siebie na co dzień i w każdej dziedzinie życia.
Qqłka, 99,9% ludzi jakkby mieszkalo w kwadraciaku koło szkoły nie chodziloby po pasach.
W momencie zdarzenia było jeszcze widno. Pieszy przeszedł pół szerokości ulicy, a uderzony został prawą stroną pojazdu gdy był już blisko chodnika. Wygląda więc, że raczej nie wtargnął nagle na jezdnię i pewnie był widoczny. Tak więc gdzie pani kierowca patrzyła i jak reagowała??? Przechodził w miejscu niedozwolonym, ale. .. .?
Pierdoły piszecie! piechur jest winny.
Piesi i rowerzyści poruszają się jak święte krowy, strach jeździć po mieście, bo gamoń właduje się pod koła w niedozwolonym miejscu a i tak wina będzie kierowcy auta.
Zastanówcie się.