UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Sama kiedyś miałam taką sytuację i zamiast krzyczeć ( a nie zrobiłam tego, bo bałam się, że koleś się wkurzy i mnie zaatakuje) po prostu łagodnym tonem mu odpowiedziałam na niecenzuralne pytanie, które mi zadał, a potem wcisnęłam dzwonek do drzwi, który go chyba odstraszył, bo było go słychać na dworze.

GE-l