Żółta kartka od strażników. Ale za co?

16
16.12.2013
Żółta kartka od strażników. Ale za co?
Rozwój motoryzacji w ostatnich latach spowodował znaczny wzrost liczby pojazdów na terenie Polski, a tym samym również na terenie naszego miasta. To z kolei spowodowało bardzo duży wzrost wykroczeń drogowych, a szczególnie związanych z zatrzymywaniem i postojem pojazdów. Straż Miejska wystawia mandaty, ale częściej daje "żółte kartki".
Jednym z zadań Straży Miejskich jest czuwanie nad porządkiem i kontrola ruchu drogowego w zakresie związanym m.in. z zatrzymywaniem i postojem pojazdów. Pełniący służbę na terenie miasta strażnicy codziennie stwierdzają kilkadziesiąt przypadków nieprawidłowego parkowania aut. Kierowcy, chcąc zaparkować swój pojazd poza wyznaczonymi miejscami parkingowymi, bardzo często świadomie lub nieświadomie popełniają wykroczenia zatrzymując pojazdy i urządzając postój w miejscach niezgodnych z przepisami prawa o ruchu drogowym. Szczególnie dotyczy to parkowania na chodnikach nie pozostawiając przejścia dla pieszych, na odcinkach dróg, gdzie obowiązują znaki zakazu zatrzymywania lub postoju, w obrębie skrzyżowań, zbyt blisko przejść dla pieszych lub na trawnikach. Za popełnione wykroczenie kierowca może ponieść sankcję w postaci: skierowania sprawy do rozpatrzenia przez sąd, mandatu karnego lub pouczenia.
   Interweniujący w tych przypadkach strażnicy muszą zdecydować, którą sankcję należy zastosować przy stwierdzonym wykroczeniu. W 2/3 przypadkach interwencje kończą się pouczeniem ustnym bądź ,,żółtą kartką”, która też jest formą pouczenia kierowcy. ,,Żółta kartka” jest stosowana w przypadkach, gdy kierowcy nie ma w pojeździe i umieszczana jest za wycieraczką. Fakt ten odnotowany zostaje w dokumentacji strażnika i w przypadku ponownego popełnienia wykroczenia drogowego kierowca może zostać ukarany mandatem karnym.
   Straż Miejska apeluje do kierowców o przestrzeganie prawa, a tym samym nie narażanie się na sankcje karne. Najbardziej "nietypowe" przypadki bezmyślnego parkowania będziemy pokazywać jako przykłady tego, jak można poprzez parkowanie utrudnić życie pieszym lub innym kierującym.
   
   
Karolina Wiercińska , rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Elblągu

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Ale kombinują byleby stołki utrzymać.
he,he (2013.12.16)

info

11  
  1
a od ilu lat te kartki obowiązują hahaha
(2013.12.16)

info

5  
  1
By Straż Miejska została, należy wyjść strażnikom i strażnikom nago na miasto. Będzie śmiesznie, będzie sie działo:)
(2013.12.16)

info

5  
  0
Ja tez mam rzeczynika. Moj "rzecznika"wyjechała na Śląsk dla tego ode mnie sie nic nie dowiecie :)
/Alojzy/ (2013.12.16)

info

3  
  0
A całkiem niedawno pan komendant straży miejskiej mówił, że blokad na koła nie zakładają już od wielu lat, buhahaaahhaahaaa !!!
kłamczyński (2013.12.16)

info

11  
  0
-to znaczy, Wilk Straży Miejskiej nie rozwiąże-
(2013.12.16)
To dobry i miły obyczaj. Aby był powszechnie stosowany, zamiast mandatu niekiedy zbyt gorliwie wypisanego. Popieram, bo warto popierać mądre decyzje.
ck (2013.12.16)

info

7  
  3
Słuchajcie dzielni strażnicy a co kierowca ma zrobic jak strażnik nie zna prawa pisałem już o tym dostałem 3 kartki samochód stoi na końcu chodnika gdzie zaczyna sie trawnik z boku dla przechodniów jest jeszcze 3m jestem inwalida na narzady ruchu karta inwalidzka lezy za szybą a wy nie mając zielonego pojęcia o przepisach wkładacie mi żółte kartki może lepiej przylepcie je sobie na czoło a co najwazniejsze głowa nie jest tylko do noszenia czapki trzeba jeszcze mysleć
(2013.12.16)

info

6  
  0
Koło du*y się pali to teraz kartki zamiast mandatów dają? Dobre.
NowaPrawica (2013.12.16)

info

6  
  0
A ktoś miał wątpliwości?
(2013.12.16)