A moim zdaniem... (od najstarszych)
To o czym napisał erg, odnosi się do zasad dobrego wychowania, savoir vivre, bądź też zwykłej przyzwoitości i jest czymś innym niż to co opisuje artykuł. Zdaje się, że zwolennicy tzw. "mowy ciała" starają się wyczytać z niej jakieś ukryte rzekomo niewerbalne przekazy. Tyle, że nawet z samego artykułu wynika iż są to zwykłe DYRDYMAŁY, bowiem te same zachowania mogą coś oznaczać, a mogą też nie oznaczać nic. Więc wyciąganie na ich podstawie jakichkolwiek wniosków jest bez sensu.
Czy mogę uzyskać gdzieś informacje dot. kompetencji pana Romana Rynkiewicza i jego kompetencji? Dla mnie to ściemniacz po internetowych kursach, lub z zaświadczeniem z Wyższej Szkoły Psychologii Niepotrzebnej w Pikutkowie, lub okolicach. .. .